czwartek, 30 czerwca 2016

Naturalna pielęgnacja cz 4 - Czarszka o chemicznych składnikach w kosmetykach.

Hej :)

Ostatnio pisałam Wam że przez najbliższy czas będzie mnie na blogu troszkę mniej ale jednak udaje mi się tu zaglądać naprawdę często! :)


Dziś przedstawiam Wam 4 post z serii Naturalna pielęgnacja, tematykę poruszyłam troszkę w 2 wpisie przedstawiając swoje podejście do pielęgnacji naturalnej. Dziś jednak chciałabym polecić filmik Czarszki która opowiedziała nieco więcej. Miłego oglądania :)


Cammy

wtorek, 28 czerwca 2016

Czerwcowe nowości.

Hej.

W tym miesiącu znów kupiłam za dużo. Jak zwykle ;)


Od kilku miesięcy kupuję pudełka Naturalnie z pudełka. W czerwcu w boxie znalazły się: peeling do stóp Babuszki Agaffi, hydrolat z róży marki Mokosh, odżywka do włosów Margarita Ekologiska, korektor pod oczy Pixie Cosmetics oraz próbka kremu ze śluzem ślimaka. Koszt pudełka to jak zawsze 89 zł.


W czerwcu zdecydowałam się na zakup kultowej / klasycznej świecy Yankee Candle - Soft Blanket. Tak jak już wspomniałam, jest to taki 'klasyk' więc spróbować musi każdy miłośnik świec :) Koszt: 30 zł


Zdecydowałam się na zakup bezbarwnej henny Khadi, jak już wykonam 'zabieg' to z pewnością dam Wam znać jakie są rezultaty :) Obok henny widnieje organiczna pasta do zębów Organic People.
Koszt: 45,07 zł


Wbrew pozorom produkty ze zdjęcia powyżej nie są sponsorowane przez firmę Vianek :D Kończyło mi się kilka produktów i stwierdziłam że chętnie wypróbuję nową linię Sylveco (którą wszyscy taaaak zachwalają). Tym sposobem zakupiłam sobie kilka produktów Vianek: żel do higieny intymnej, krem do twarzy na dzień, płyn micelarny, krem do stóp oraz tymiankowy żel do twarzy Sylveco. Dodatkowo otrzymałam dwie próbki kremu do twarzy na noc. Koszt: 99,80 zł


Na początku miesiąca skusiłam się na 2 tusze do rzęs: Stimulash volume marki Astor oraz The rocket volume express od Maybelline. Był to troszkę nieprzemyślany zakup, obecnie posiadam 2 tusze które używam a te będą leżały i czekały na swoją kolej jeszcze przez około miesiąc. Koszt: ok 40 zł


Jako mały świecomaniak będąc w Ikei musiałam zakupić dwie świczki o zapachu waniliowych lodów. Pachną prześlicznie :) Koszt: 8 zł.

Łączny koszt moich zakupów to 311,87 zł.

Cammy.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Wyniki rozdania :)

Hej :)

Bardzo wszystkim dziękuję za ciepłe słowa w komentarzach do poprzedniego posta :) Tak w zasadzie to serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze zostawiane pod postami, to naprawdę wiele daje i motywuje do działania! :)



Produkty ze zdjęcia powyżej powędrują do...Nitzana H! Serdecznie gratuluję i czekam na maila z danymi do wysyłki :)



sobota, 25 czerwca 2016

Krótka pogadanka. Co się dzieje i co się będzie działo.

Cześć :)

Być może zauważyłyście że od kilku dni praktycznie mnie w blogosferze nie ma. Dzieje się tak ponieważ praktycznie całą swoją uwagę poświęcam na przygotowanie do obrony, 3 lata studiów minęły mi w zastraszająco szybkim tempie, tak samo szybko zbliża się termin obrony - 5.07.Po obronie też nie będzie lekko, o ile mi się uda to w lipcu będę uczęszczała na intensywny kurs włoskiego (będzie mi on potrzebny w pracy), bardzo się na ten fakt cieszę - uwielbiam uczyć się języków obcych :)  W planach mam powrócić z większą ilością wpisów na blogu po 5 lipca, jednak nie będzie to więcej niż 3 wpisy tygodniowo - niestety na więcej nie pozwoli mi czas lub też jego brak ;)

Chciałabym jeszcze przypomnieć, że do jutra można się jeszcze zgłosić do rozdania KLIK


wtorek, 21 czerwca 2016

Naturalnie z pudełka - czy warto? Opinia po 6 miesiącach subskrypcji.

Cześć :)

Zapraszam Was na wpis z podsumowaniem 6 miesięcznej subskrypcji Naturalnie z pudełka. 



W ramach przypomnienia: Każde pudełko to min. 4. pełnowymiarowe  naturalne kosmetyki, zawartość pudełka to niespodzianka. Pudełko można zamówić na stronie naturalniezpudelka.pl, koszt jednorazowy to 89 zł.


styczniowej edycji boxa znalazły się 4 produkty pełnowymiarowe: szampon do włosów Organic Shop, odżywczy krem do twarzy na noc Eubiona, ałun Organique oraz maska do twarzy GoCranberry. Dodatkowo dołączone były 3 próbki kremów oraz próbka płyn do mycia naczyń. Po zobaczeniu tych produktów stwierdziłam że jest fajnie, różnorodnie i chce następne pudełko. Do tej pory użyłam 3 produktów i jak na razie to spodobał mi się tylko jeden, trochę słabo. Mimo tego ocenię to pudełko jako dobre.

 Lutowa edycja boxa to był prawdziwy hit! W pudełku znalazły się takie kosmetyki jak: peeling do ciała Organique (genialny), olejek do ciała Nacomi, płyn do demakijażu Phytocode (u mnie się nie sprawdził ale wiele osób go zachwalało), półkula kąpielowa Ministerstwo dobrego mydła (cudo!) oraz maska do włosów FitoKosmetik (świetne działanie) wraz z próbką peelingu lub kremu do twarzy Orientana. Więcej takich edycji poproszę! <3

Pierwsza myśl po zobaczeniu marcowej edycji pudełka to 'tylko tyle?'. Balsam pod prysznic Nature Moi, tonik Vianek (niby okej ale tyłka nie urywa), masło Mokosh, maseczki do twarzy Luvos (sama bym ich nie kupiła, posiadają w składzie Alcohol) oraz 3 próbki. Jak oceniam tą edycję? Średnio.


 Kwietniową edycję oceniam jako dobrą w kierunku średniej, znajdowały się w niej: pasta do zębów Ecodenta (fajny produkt), krem do rąk BioPha (całkiem okej), mleczko oczyszczające Saisona (ujdzie),masełko do ust Honey Therapy oraz próbki produktów do higieny intymnej i próbka produktu marki Bentley Organic.



Majowa edycja zawiera 4 produkty w tym jeden który zaliczyć można bardziej do kolorówki. W skład pudełka wchodzi mgiełka utrwalająca makijaż Lily Lolo (ciekawy produkt ale ja go raczej nie potrzebuję)  szampon EO Labolatorie (szamponu używać musi każdy a produkty tej marki mnie ciekawią więc super), mydełko naturalne Pure Soap (które utrwaliło mnie w przekonaniu że nie lubię mydeł w kostce) oraz krem pod oczy NeoBio. W poście z przeglądem tego pudełka napisałam że jest to świetna edycja jednak teraz zmieniłam zdanie i oceniam ją jako poprostu dobrą.


Czerwcową edycję boxa oceniam jako dobrą, w kierunku bardzo dobrej. W pudełku znalazł się peeling do stóp Baniaa Agafii, hydrolat różany Mokosh, odżywkę do włosów Margarita Ekologiska, korektor pod oczy Pixie Cosmetics i próbkę kremu do twarzy ze śluzem ślimaka.


Pudełka są świetnym sposobem na poznanie nowych marek. Gdyby nie to pudełko to na 99% nie dowiedziałabym się o istnieniu Eubiona, Phytocode, Ministerstwo Dobrego Mydła, Nature Moi, Luvos, Saisona, Honey Therapy, Pure Soap, Margarita Ekologiska. Jest to również dobry wybór dla osoby która chciałaby rozpocząć naturalną pielęgnację, nie trzeba za bardzo się wczytywać w składy kosmetyków ani tracić czas na ich poszukiwania, Naturalnie z pudełka podstawia nam te produkty na tacy (czy też raczej w pudełku ;)). Pudełko jest też świetnym wyborem na prezent dla kogoś lub dla siebie.  W porównaniu z innymi pudełkami może ono się wydawać nieco drogie (89 zł).

Tuż po otrzymaniu szóstego pudełka zamówiłam machinalnie siódme mimo że tego nie planowałam. Czy będę nadal je kupowała? Jeszcze nie wiem, mam spore zapasy niektórych kosmetyków i chciałabym się z nich trochę wygrzebać. Będę śledziła funpage Naturalnie z pudełka i jeśli jakaś zapowiedź kolejnej edycji mnie zaciekawi, to jak najbardziej kupię pudełko. :)

Cammy.

sobota, 18 czerwca 2016

Mazidła, glinka brazylijska złota

Złota glinka brazylijska to produkt który wybrałam do testów dzięki uprzejmości firmy Mazidła. Wg. informacji producenta jest ona przeznaczona głównie do cery tłustej oraz ze skłonnością do trądziku. Jej zadaniem jest wzmocnienie i uelastycznienie skóry. Regeneruje cerę oraz przyspiesza proces gojenia. Właściwością tej glinki jest również wspomaganie walki z wolnymi rodnikami.


Glinka dostępna jest w wersji 50, 100 i 200 g a jej cena zaczyna się od 11,73 zł na stronie mazidla.com. Produkt otrzymujemy w wygodnym plastikowym opakowaniu ze szczelnym zamknięciem.
Glinka ma konsystencję drobno zmielonego, delikatnego proszku. Aby przygotować maseczkę należy zmieszać ją z hydrolatem lub wodą w takich proporcjach, aby uzyskać konsystencję śmietany. Maskę pozostawiamy na twarzy ok 10-15 min, jeśli zacznie nam wysychać należy ją zwilżyć wodą, tonikiem lub hydrolatem, ja najczęściej stosuję w tym celu wodę termalną Uriage.



Złotą glinkę stosuję bardzo często - nawet kilka razy w tygodniu. Mieszam ją głównie z hydrolatem z róży, raz zmieszałam ją z wodą ale wtedy działanie było delikatnie słabsze. Tuż po jej aplikacji cera jest oczyszczona i wygładzona. Przy długotrwałym stosowaniu zauważyłam jej przyczynienie się do zmniejszenia przetłuszczania się cery. Wypryski goją się też nieco szybciej. Przy zmywaniu glinki wykonujemy jednocześnie delikatny peeling. Minusem tej maseczki jest to, że bardzo ciężko jest ją zmyć z twarzy, jestem jednak w stanie to wybaczyć, bo jej działanie jest rewelacyjne.
 

Cammy.

środa, 15 czerwca 2016

Stop mikrogranulkom w kosmetykach! / Beat the Microbead!


Cześć dziewczyny.

Dziś przychodzę z poważnym tematem. Być może wiele z Was gdzieś już słyszało o szkodliwym działaniu mikrogranulek, jestem jednak pewna że wiele osób nie ma na ten temat pojęcia. Dlatego właśnie dziś poświęcam wpis mikrogranulkom i szkodliwej działalności plastiku.


Mikrogranulki to małe fragmenty plastiku. Producenci dodają je do tysięcy produktów codziennego użytku takich jak pasty do zębów, peelingi czy żele do mycia ciała.
Gdy używamy takiego produktu mikrogranulki z naszej łazienki trafiają do kanalizacji, następnie do oczyszczalni ścieków które nie są w stanie oczyścić wody z mikrogranulek! Trafiają więc one do mórz i oceanów.

Plastikowe mikrogranulki nie ulegają biodegradacji. Morskie organizmy nie są w stanie odróżnić swojego pożywienia od pływającego w wodzie mikroplastiku przez co regularnie go spożywają. O ile ryba nie zdechnie w męczarniach (poprzez zatkanie układu pokarmowego), zgodnie z łańcuchem pokarmowym trafi na stół wielu z nas - ryba w której ciele może znajdować się nawet kilkadziesiąt cząsteczek mikrogranulek.




Pod koniec ubiegłego roku Stany Zjednoczone wprowadziły przepisy na podstawie których w ciągu najbliższych 3 lat z rynku wycofana zostanie większości kosmetyków z mikrogranulkami. Powodem takiej decyzji jest fakt uznania mikrogranulek za jedno z największych zagrożeń dla środowiska naturalnego.

Mikrogranulki nie są niezastąpione! Istnieje wiele naturalnych surowców takich jak sól, cukier, zmielone skorupki orzecha którymi można zastąpić mikrogranulki np w peelingach do ciała.

Mikrogranulki w INCI:  POLYETHYLENE, POLYETHYLENE TEREPHTHALATE,  POLYESTER-1,  POLYURETHANE

Inicjatorem Międzynarodowej Kampanii przeciwko używaniu mikrogranulek w kosmetykach (Beat the Microbead) jest Plastic Soup Foundation.

niedziela, 12 czerwca 2016

Zapasy kosmetyczne #3

Cześć :)

Przygotowanie posta z zapasami kosmetycznymi jest bardzo czasochłonne ale też bardzo lubię to robić :) Pierwsza część pojawiła się w styczniu, druga w marcu. Jeśli jesteście ciekawi jak w stosunku do zapasów z marca oraz stycznia zmienił się stan moich kosmetyków to zapraszam dalej :)
Produkty które aktualnie używam będą oznaczone gwiazdką - *


Szampony- było 7 (styczeń)/ 6 (marzec) - jest 4
*Balea
*Organic Shop Marokańska księżniczka
*Eo Labolatorie z kawą
  Eo Labolatorie z aloesem



Odżywki i maski - było 10/9 - jest 6
*Balea kwiat tiare i perła
*Balea z olejem jojoba
  Margarita Ekologiska
  Kallos banana
*Kallos keratin
  Bioetika


Produkty na skalp -było 4/4 -jest 5
*Green Pharmacy olejek łopianowy z czerwoną papryką
*Jantar
*Emolium emulska na suchą skórę
  Joanna Rzepa
*Natura Siberica Scrub


Różne - były 2/2 - są 2 + 2 próbki
*Green Pharmacy jedwab na końcówki
*Odżywka w sprayu Lavera
  Próbka odżywki i próbka szamponu


Produkty do ust - było 5 / 13 - jest 11
  Sierra Bees x 7
  Alterra rumiankowa
  Honey Therapy
*Sierra Bees z masłem kakaowym
*Sierra Bees z olejem tamanu


Maski - było 6 / 7 - jest 6
*Mazidła glinka brazylijska złota
  GoCranberry naturalne odżywienie
*Algo algi morskie
   Luvos maseczka nawilżająca
   Luvos maseczka oczyszczająca
  Organique maseczka hyrolipidowa


Peelingi - było 1 / 2 - jest 3
*Ziaja pasta oczyszczająca
  Fito Kosmetik peeling owsiany
  Organique peeling enzymatyczny


Oczyszczanie twarzy - było 5 / 2 - jest 2
*GoCranberry olejek do demakjażu
*Eo Labolatorie płyn micelarny
+ do oczyszczania twarzy używam też mydełka z Pure & Soap (zdjęcie niżej)

Tonizowanie - było 5 / 4 - jest 5
*Woda termalna Uriage
  Tonik Vianek
*Mazidła hydrolat z róży białej
*Mazidła hydrolat oczarowy
  Mokosh hydrolat z róży


Kremy / serum - było 8 / 9 - jest 7
  Baikal krem na noc detox
  Bielenda serum korygujące
  Ziaja krem mikrozłuszczający
*Eubiona krem odżywczy
*Natura Siberica krem nawilżający
  NeoBio krem pod oczy
  Sunny Face krem z filtrem


Próbki - było 2 / 4 - jest 6


Pod prysznic - było 8 / 5 - jest 5
*Organique pianka do mycia ciała pomarańcza
  Organique pianka do mycia ciała mleko
*Bath & Body workd sonoma weekend escape
*Nature moi balsam pod prysznic
  Isana keem cool


Peelingi - było 2 / 2 - jest 1
*Organique sugar peeling bloom essence
Balsamy/masła - było 2 / 2 - jest 1
*Mokosh masło do ciała melon z ogórkiem


Produkty do higieny intymnej - było 2 / 1 - jest 1
*Facelle

Produkty do mycia rąk - było 1 / 5 - jest 3
*Bath & Body Works Caribbean Escape
  Bath & Body Works Rio Samba Sunset
  Bath & Body Works Vanilla Bean Noel


Ochrona przed potem - było 5 / 4- jest 3
*Dove go fresh
*Alterra sensitive
*Organique ałun


Pielęgnacja dłoni i stóp - było 7 / 6 - jest 6
*Balea krem do stóp
*BioPha krem do rąk
*Madre Labs krem do rąk
  N36 jedwab w sprayu
  N36 perełki do kąpieli
*Bania Agafii peeling do stóp


Oleje - było 6 / 4 - są 4
*Khadi olejek różany
*Nacomi olejek malinowy
  Etja olej rycynowy
  Kneipp bio olejek

+ mydło Pure & Soap - do mycia twarzy, w przyszłości może tez do ciała :)


Podsumowanie.
W styczniu miałam 87 kosmetyków, w marcu 88. W czerwcu jest ich... 76!  Zaczęłam więcej zużywać niż kupować :D Oby tak dalej ;)

czwartek, 9 czerwca 2016

Mazidla, Ekologiczny hydrolat z róży białej

Hydrolat powstaje poprzez destylację roślin z parą wodną, można określić go jak produkt uboczny procesu uzyskiwania olejków eterycznych. PH hydrolatów jest zbliżone do PH naszej skóry co sprawia że świetnie nadają się w roli toniku. Hydrolat to nie tylko tonik, można go stosować jako baza lub dodatek do kremów, balsamów, maseczek, sprayów do włosów itp.


Ekologiczny hydrolat z róży białej to produkt który wybrałam do testów dzięki uprzejmości firmy Mazidła. Hydrolat pochodzi z ekologicznej uprawy producent z Bułgarii. Wg informacji producenta hydrolat z róży białej posiada działanie m.in.: antyseptyczne, antybakteryjne wzmacniające wobec naczynek krwionośnych, antyoksydacyjne oraz regenerujące, ponadto wygładza, matuje, oczyszcza i ożywia.


Hydrolat z róży białej dostępny jest w 4 pojemnościach: 50, 100, 150 i 500 ml, kosztuje od 6,20 zł na stronie mazidla.com. Produkt otrzymujemy w ciemnym, szklanym opakowaniu, wyglądem przypomina ono produkt apteczny np. syrop. Posiada piękny różany zapach który nie jest zbyt nachalny.  Należy przechowywać go w lodówce.

Hydrolat jako tonik.
Produkt świetnie nadaje się do stosowania pomiędzy umyciem twarzy a nałożeniem kremu. Jeśli przechowujemy go w lodówce cudownie będzie chłodził cerę - idealny dla cer podrażnionych i wymagających ukojenia a także na letnie upały. Na moją skórę działa kojąco, wykazuje delikatne działanie regenerujące.

Hydrolat jako maseczka.
Hydrolat dodawałam również do maseczek z glinką, jednak w ten sposób produktu ubywa nam bardzo szybko. W tej roli sprawdza się bardzo dobrze, dzięki niemu działanie maseczki jest wzmocnione. Można również wykorzystać go do tonikowej maseczki (płachtę do maseczek nasączamy tonikiem i pozostawiamy na twarzy na 5-10 min)


Hydrolat z róży białej to produkt do którego z pewnością powrócę - w szczególności jako dodatek do maseczek, nie wykluczam dalszego stosowania go jako tonik. Tani, naturalny i działa.

Cammy.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Kringle Candle, Watercolors

Jak na prawdziwego świeco-maniaka przystało skusiłam się na jeden z kultowych zapachów Kringle Candle - Watercolors. Od razu Wam powiem że jest to śliczny zapach do którego powrócę!


Watercolors to zapach owoców z dodatkiem nuty kwiatowej. Jest to zapach bardzo urzekający, umilający dzień. Zapach jest piękny, delikatny, słodki i jednocześnie dosyć rześki. Idealnie nadaje się na dzień jak i na wieczór- w szczególności latem.

Bardzo przypadła mi do gustu forma daylight. Ma bardzo ładne i praktyczne opakowanie. Zapach jest intensywny, dobrze rozprzestrzenia się po całym pomieszczeniu. Świeczkę bardzo wygodnie się pali - wystarczy zdjąć pokrywkę i zapalić knot. Spala się praktycznie do samego końca, wystarcza na ok 12 h palenia.

Watercolors możecie zakupić na stronie goodies.pl za 12 zł.

Cammy.

sobota, 4 czerwca 2016

W denkowym koszyczku #25

Cześć :)

Patrzę teraz na tytuł posta i wręcz nie mogę w to uwierzyć. Na blogu właśnie pojawia się 25 post z serii W denkowym koszyczku, co oznacza że publikuję tą serię już ponad 2 lata. Blogowanie sprawia mi coraz większą przyjemność :)


W maju zużyłam tylko dwa produkty do włosów. Pierwszym z nich jest maska dziegciowa marki FitoKosmetik którą nabyłam w lutowej edycji Naturalnie z pudełka. Taka mała saszetka (30 ml) starczyła mi na 4 użycia. Włosy wyglądają po niej pięknie- są miękkie, śliskie i sypkie. Z pewnością do niej powrócę.
Drugim produktem jest szampon siła i objętość Baikal Herbals. To już druga butelka tego produktu, w recenzji pisałam o nim w samych superlatywach i nadal podtrzymuję swoje zdanie, jednak mam wrażenie że skóra głowy trochę się już do niego przyzwyczaiła i robię teraz od niego przerwę ale w przyszłości zakupię go ponownie.


Do twarzy zużyłam dwa pełnowymiarowe produkty oraz 3 próbki. Woda termalna Uriage to mój must have na wyjazd wakacyjny, poza tym wyjazdem stosuję ją czasem jako tonik a w głównej mierze do 'nawilżania' maseczek z glinką - w takiej formie 150 ml wody starczyło mi na ok 3 miesiące użytkowania. To nie pierwsza i nie ostatnia woda w mojej pielęgnacji :)
Fitokosmetik glinka biała anapska ze srebrem to mój hit. Przetarła szlaki innym produktom w sypkiej formie. Pozostawia twarz oczyszczoną i wygładzoną a podrażnione miejsca są delikatnie ukojone.
Próbki maseczek Organique (wersja z herbatą oraz wersja z melonem) niestety nie okazały się tak dobre abym chciała zakupić pełnowymiarowy produkt. Nie są złe, ale wolę glinki. Wersja z herbatą okazała się jednak ciekawa i gdy nadarzy się kolejna możliwość otrzymania próbek (dodawane są do zamówień online) tej marki to skuszę się na taką ponownie.
Próbkę kremu na dzień marki Biolaven mam już drugi raz. Działanie jest dobre, ale zapach winogrona jest dosyć silny i chyba przez to nie mam ochoty na pełnowymiarowe opakowanie.

Próbka żelu pod prysznic marki Bentley Organic o zapachu lawendy przywędrowała do mnie wraz z kwietniową edycją Naturalnie z pudełka. Zapach lawendy totalnie mnie zabił i nie ma zamiaru testować tego produktu ponownie w jakiejkolwiek pojemności.
Peeling myjący Joanna Naturia o zapachu żurawiny był bardzo przyjemny. Ze względu na to, że przechodzę na naturalną pielęgnację na 90% nie pojawi się on u mnie ponownie. Jeśli jednak naturalny skład nie jest dla Was istotny i lubicie raczej lekkie zdzieranie to polecam Wam ten produkt :)
Żel pod prysznic Balea o zapachu Arbuza to był super produkt. Uwielbiam żele tej marki głównie za świetny zapach, dobre działanie i bardzo niską cenę. Zapach Melone nie był moim ulubionym ale na wiosnę był super.
Olejek pod prysznic Isana to produkt który wiele osób pokochało ale też wiele mówiło o nieprzyjemnym rybim zapachu. Olejek do mycia to ciekawa forma i każdemu polecam ją wypróbować. Produkt nie był zły ale ja nie mam ochoty ponownie go zakupić.


Kolorówka na blogu pojawia się bardzo rzadko, to dlatego że nie używam jej zbyt wiele ;)
Mascara L'Oreal volume million lashes so couture so black to produkt o którym czytałam wiele pochlebnych pieśni. U mnie sprawdziła się dobrze ale nie bardzo dobrze.
Zużyłam także próbkę korektora Amilie Minerals - nie sprawdził się oraz próbkę podkładu matującego Annabelle Minerals który gości u mnie teraz w pełnowymiarowej formie.
Kiedyś bardzo lubiłam lakiery Safari, ten piękny niebieski kolorek wysechł i nie nadaje się już do niczego.


Kocham świece zapachowe <3
Yankee Candle Honey Blosom to nieco zbyt przytłaczający zapach kwiatów na łące. Nie przepadam za zapachem kwiatów i tak właściwie to nie wiem co mnie podkusiło by kupić ten zapach.
Bath & Body Works Rio Red Guava to dla mnie zapach truskawek w połączeniu z jakimś egzotycznym owocem. Ciekawy zapach ale wolę inne ;)
Yankee Candle White Tea to mój hit! Cudowny, delikatny... zakupiłam dużą świecę. Boski.
Yankee Candle Beach Holiday. Ojj nie polubiłam go.

Zużyłam 9 produktów pełnowymiarowych, 6 próbek i 4 zapachy. Kupiłam więcej niż zużyłam :(

Cammy.

środa, 1 czerwca 2016

Naturalnie z pudełka czerwiec 2016

Hej :)

Jeśli jesteście ciekawe co kryje w sobie box Naturalnie z pudełka czerwiec 2016 to serdecznie zapraszam Was na openbox :)

Każde pudełko to min. 4. pełnowymiarowe wyselekcjonowane naturalne kosmetyki, bez parafiny, PEGów, pochodnych ropy i innych sztucznych składników. Zawartość pudełka to niespodzianka, wcześniej nie wiemy jakie otrzymamy produkty. Pudełko można zamówić na stronie naturalniezpudelka.pl do 15 dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc w którym chcecie je otrzymać. Koszt jednorazowy to 89 zł, subskrypcja na 2 miesiące to koszt 169 zł a na 4 miesiące to 339 zł.



W czerwcu otrzymujemy 4 pełnowymiarowe kosmetyki - 3 do pielęgnacji oraz 1 kolorówkę. Dodatkowo dołączona jest jedna próbka oraz rabaty aż do trzech sklepów: 15% do sklepu Pixie Cosmetcs, 10 % na stronie tobeeco.com oraz 15% w sklepie ZielonyKiosk.




Głównym produktem pudełka jest korektor pod oczy z witaminami A,E i C marki Pixie Cosmetics. Korektor ma korygować niedoskonałości, kryć cienie pod oczami oraz pielęgnować cerę. (kolor produktu lepiej uwidacznia zdjęcie zbiorcze wszystkich produktów z tej edycji pudełka)
Wartość produktu to 48 zł.




Kolejny produkt to nowość marki Mokosh - hydrolat różany. Produkt ten można stosować w roli mgiełki, toniku do twarzy a także jako kompres na zmęczone oczy, można również używać go jako dodatek do masek. Woda różana posiada takie właściwości jak: nawilżanie, łagodzenie podrażnień i zaczerwienień, odświeżanie oraz spłycanie zmarszczek.
Wartość produktu (100 ml) to 45 zł




W pudełku pojawiła się odżywka do włosów z lnem i pszenicą litewskiej firmy Margarita Ekologiska (Biok Labolatorija). Zadaniem tego balsamu jest odżywienie, regeneracja oraz ochrona włosów przed szkodliwymi warunkami. Chroni przed wysuszeniem przez działanie promieniowania UV, działanie wiatru oraz powietrzem suszarki.
Wartość produktu (150 ml) to 14,55 zł




Ostatni pełnowymiarowy produkt to zmiękczający peeling do stóp Banii Agafii. Peeling ma oczyszczać, zmiękczać, odżywiać i stymulować procesy odnowy skóry.
Wartość produktu (100 ml) to 5 zł.



Do pudełka dołączona jest próbka kremy odnawiającego Snail Your Skin marki One Ingredient. Śluz ślimaka ma właściwości naprawcze oraz regeneracyjne, odmładza, rozjaśnia przebarwienia, nawilża i oczyszcza. Jest to kosmetyk naturalny premium i koszt pełnowymiarowego produktu (50 ml) to aż 249 zł.


Jak oceniam zawartość pudełka?
O korektorze po oczy (który podobno ma się dobrze sprawdzać również na przebarwienia i wypryski) wiadomo było już przed zakupem pudełka, martwi mnie jednak jego ciemny kolor. Hydrolat to produkt uniwersalny, można go stosować jako tonik, dodatek do masek czy też do 'nawilżania' masek glinkowych. Obecnie posiadam aż 3 produkty których rola to tonik więc nie jestem do końca zadowolona z obecności tego produktu aczkolwiek jest on na tyle uniwersalny że na pewno się nie zmarnuje. Odżywka do włosów która ma nas chronić przed wysuszeniem poprzez promieniowanie UV? Super pomysł, idealna do wykorzystania latem. Zmiękczający peeling do stóp to kolejny super produkt na lato, nadchodzi czas sandałków więc o stopy trzeba zadbać ;) Bardzo cieszy mnie obecność próbki kremu ze śluzem ślimaka.


Jak podoba Wam się zawartość tego pudełka? Zamawiacie je? Znacie inne pudełka oferujące naturalne produkty? Koniecznie dajcie znać w komentarzu :)

Cammy.