czwartek, 28 kwietnia 2016

Zakupy kwietnia

Cześć :)
Zapraszam serdecznie na przegląd moich kwietniowych zakupów :)


Standardowo, w kwietniu przyszła do mnie kwietniowa edycja Naturalnie z pudełka. W kwietniu otrzymałam pastę do zębów ecodenta, krem do rąk Biopha Organic, mleczko do mycia twarzy Saisona oraz masełko do ust Honey Therapy. Do tego dołączona była próbka żelu pod prysznic Bentley Organic oraz produktów do higieny intymnej Masmi. Cena: 89 zł


W różnych sklepach stacjonarnych zakupiłam moją ulubioną wcierkę Jantar, zachwalane przez wiele osób serum z Bielendy oraz waciki do zmywania maseczek Calypso. Na zdjęciu pokazuję Wam także maskę Kallos banana o której zapomniałam w marcu. Cena 3 produktów to ok 25 zł.


Ze sklepu Organique zamówiłam dwie pianki do mycia ciała o których marzyłam już od kilku miesięcy. Skusiłam się na mniejsze (100 ml) wersje o zapachu mleka oraz pomarańczy. Koszt 2 pianek to 32 zł

Do każdego zamówienia w sklepia online można dobrać sobie 6 bezpłatnych próbek. Skusiłam się na 3 maseczki do twarzy, peeling enzymatyczny, krem do twarzy oraz krem pod oczy.

Poczyniłam kolejne zamówienie ze strony triny.pl. Tym razem wybrałam olejek do demakijażu GoCranberry, olejek z różą Khadi (do stosowania na przebarwienia) oraz 2 płyny micelarne EcoLab oraz Biolaven. Za te produkty zapłaciłam 57 zł.

Z produktów zapachowych (świece/woski) skusiłam się na wosk do kominka o zapachu vanilla mousse marki Organique. Cena tego wosku to 5,90 zł.


Zawędrowałam do stacjonarnego sklepu BioOrganika. Tam zakupiłam bambusową szczoteczkę do zębów (13,50 zł) oraz szampon wzmacniający - objętość i przyspieszony wzrost marki Ec Lab (18,50 zł).

Kupiłam 13 kosmetyków (+ gąbeczki Calypso, szczoteczkę do zębów i próbki) i 1 wosk na które wydałam 240 zł.

Cammy.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Biolaven - szampon prawie idealny.

Znalezienie dobrego szamponu nie jest trudne. Znalezienie idealnego szamponu? To już nie jest takie łatwe. Dziś zapraszam na recenzję produktu któremu zabrakło jednego czynnika do stania się moim ulubieńcem.


Szampon zamknięty jest w butelkę o pojemności 300 ml z wygodnym zamknięciem oraz bardzo ładną szatą graficzną. Jego cena to ok 16-18 zł.
Poniżej możecie zobaczyć jak cudowny ma skład!


Działanie produktu oceniam na bardzo dobre. Delikatnie, ale skutecznie oczyszcza i odświeża skórę głowy, nie podrażnia. Czego więc mu zabrakło do zostania moim ideałem? Nie odbija włosów od nasady (a u mnie jest to dosyć mocno pożądane) -ale  nie powoduje ''przyklapu''. Jest to produkt tak dobry, że z pewnością zakupie go ponownie (chyba że znajdę coś lepszego).

Cammy.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Effeclar Duo [+]

O mojej cerze zdecydowanie mogę powiedzieć to, że jest tłusta i trądzikowa. W październiku, gdy stan mojej cery się pogorszył, zakupiłam wychwalany Effeclar Duo [+] licząc na cudowne efekty. Niestety, przeliczyłam się..


Produkt otrzymujemy w wygodnej tubce z odkręcanym zamknięciem. Ma przyjemną i lekką formułę która szybko się wchłania.
Krem stosuję codziennie wieczorem, gdy próbowałam stosować go 2 razy dziennie mocno wysuszał mi cerę. Chciałabym napisać Wam teraz o jego działaniu ale tak naprawdę to nie wiem co mogę napisać. Po przeczytaniu wszystkich chwalebnych opinii ja mogłabym tylko powiedzieć że u mnie  NIE działa, chociaż takie stwierdzenie może być zbyt pochopne? Ostatecznie nie dowiem się jak wyglądałaby moja cera gdybym nie stosowała tego produktu, może byłoby gorzej?

Cammy.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Wyniki rozdania :)

Cześć.

Na wstępie chciałabym przeprosić, że wyniki pojawiają się tak późno.

W rozdaniu można było uzyskać od 1 do 5 losów w zależności od spełnienie warunków. Łącznie uzbierało się 146 losów.
Jak wylosowałam zwycięzcę? Umieściłam sobie wszystkie nicki w excelu (odpowiednią ilość razy) a następnie do każdego nicku przypisałam losowo wybrane numerki ( z zakresu 1-146). Do wylosowania szczęśliwego numerka użyłam strony losowe.pl



Wylosowałam nr 30 pod którym kryje się...


Serdecznie gratuluję :*

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Kosmetyki warte zainteresowania #3

Hej :)

Na moim blogu dopiero 2 razy pisałam o produktach które bardzo przypadły mi do gustu ( klik1; klik2). Powodem może być to, że jestem dosyć wybredna ;) Dziś przygotowałam dla Was wpis o kilku świetnych produktach, zapraszam :)

Balea Cabana Dream żel pod prysznic. Chciałam umieścić tu link do recenzji i właśnie zdałam sobie sprawę że jej nigdy nie napisałam... No cóż, w skrócie powiem że żel działa tak jak inne żele tej marki czyli dobrze. Wyróżnia go śliczny, słodki zapach... :)
Ministerstwo Dobrego Mydła półkula kąpielowa mleko, miód i owies. Uwielbiam takie umilacze (nie mam wanny więc pocieszam się moczeniem samych stóp) a ten naprawdę przypadł mi do gustu. Skóra jest dzięki niemu wyraźnie nawilżona i wygładzona. Do tego dużym plusem jest miły zapach,

Maska drożdżowa do włosów Babuszki Agafii to jeden z niewielu kosmetyków do włosów które polubiłam na tyle, że zdecydowałam zakupić kolejne opakowanie. Włosy są po niej sypkie, lśniące i wygładzone. Cudeńko.

Od dłuższego czasu poszukuję płynu micelarnego który byłby moim ideałem. Produkt maki Biolaven idealnie wpasowuje się w moje oczekiwania: jest delikatny ale bardzo dobrze oczyszcza. Recenzja tutaj.
Sylveco rumiankowy żel do twarzy to także świetny produkt. Jego zapach jest powalający w złym znaczeniu tego słowa ;) Na szczęście nadrabia swoim działaniem, świetnie oczyszcza, nie podrażnia i ma miły skład.


Maybelline the colossal volum express to maskara która robi moim rzęsom dobrze. Wydłuża i pogrubia. Jest genialna!
Mam bzika na punkcie pielęgnacji ust. Odkryłam 2 cudowne pomadki które zabrałabym ze sobą na bezludną wyspę! ;) Must have to pomadka rumiankowa Alterry - świetnie nawilża. Drugi produkt nie jest może taki konieczny ale zdecydowanie przydatny w pielęgnacji ust. Jest to pomadka peelingująca Sylveco.

Znacie te produkty? :)

Cammy.

czwartek, 7 kwietnia 2016

Phytocode, płyn do demakijażu

Bardzo ważnym etapem w pielęgnacji twarzy jest jej oczyszczanie. Dobry produkt do demakijażu jest więc podstawą. Zapraszam dziś na recencję płynu bułgarskiej marki Phytocode.


Płyn zawiera organiczną wodę różaną i ksylitol, które działają nawilżająco, tonizująco, oczyszczająco oraz zwiększają poziom kwasu hialurowego – naturalnej substancji nawilżającej, która wspomaga produkcję kolagenu.

Skład: (INCI): AQUA, ROSA DAMASCENA FLOWER WATER*, BABASSU OIL POLYGLYCERYL-8 ESTERS, GLYCERIN, XYLITYLGLUCOSIDE, ANHYDROXYLITOL, XYLITOL, POLYAMINOPROPYL BIGUANIDE, LACTIC ACID

60 ml produktu to koszt aż 22 zł, płyn wystarczył mi na ponad 2 tygodnie co jak na tak małą ilość jest bardzo dobrym wynikiem. Dostępna jest również wersja 125 ml za 39 zł.

Pokładałam dużą nadzieję w tym płynie, wysoka cena i mała pojemność? No przecież musi być genialny! Ale nie jest. Jest dobry, nie można powiedzieć że nie. Niestety nie jest dokładny, na linii rzęs pozostawały resztki tuszu, czasem budziłam się z lekkim efektem pandy.

Cammy.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Naturalnie z pudełka kwiecień 2016

Cześć :)

Zapraszam na odsłonę kwietniowej edycji Naturalnie z pudełka :)


Każde pudełko to min. 4. pełnowymiarowe wyselekcjonowane naturalne kosmetyki, bez parafiny, PEGów, pochodnych ropy i innych sztucznych składników. Zawartość pudełka to niespodzianka, wcześniej nie wiemy jakie otrzymamy produkty. Pudełko można zamówić na stronie naturalniezpudelka.pl do 15 dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc w którym chcecie je otrzymać. Koszt jednorazowy to 89 zł, subskrypcja na 2 miesiące to koszt 169 zł a na 4 miesiące to 339 zł.


W kwietniu otrzymujemy 4 pełnowymiarowe produkty oraz 2 próbki (jednej nie umieściłam na zdjęciu powyżej) o wartości 106 zł. Wersję na kwiecień można było zamówić do 15 lutego, obecnie można zamówić majowe pudełko.

 Pierwszym produktem jest wybielająca pasta do zębów z węglem drzewnym. Działa wybielająco, bakteriobójczo, chroni przed kamieniem oraz odświeża. Nie zawiera fluoru oraz SLS. Ciekawostką jest jej czarny kolor :) Wartość produktu to 20 zł za 100 ml produktu.


Najdroższym produktem w pudełku jest łagodne mleczko zmywające francuskiej marki Saisona. Produkt delikatnie oczyszcza i zmywa makijaż  z twarzy i oczu. Wartość produktu to 46 zł za 200 ml

Trzecim produktem w pudełku jest krem do rąk francuskiej marki Biopha. Krem zawiera olej arganowy oraz aloes, dobrze się wchłania i pozostawia skórę miękką, nawilżoną i gładką. Posiada on dosyć nietypową gramaturę- jest to aż 150 ml. Wartość produktu to 25 zł

Ostatni pełnowymiarowy produkt to masło do ust polskiej marki Honey Therapy. Masełko ma krótki skład zawierający masło shea, miód, olej ze słodkich migdałów i olej jojoba.Otrzymujemy 15 g produktu o wartości 15 zł

W pudełku otrzymujemy próbkę naturalnego kosmetyku marki Bentley Organic. Ja otrzymałam próbkę żelu pod prysznic o pojemności 8 ml. (nie jestem pewna czy w każdym pudełku otrzymujemy taką samą próbkę).

Kolejne próbki to naturalne produkty do higieny intymnej hiszpańskiej marki Masmi. Są one całkowicie naturalne, wykonane z bawełny. Otrzymujemy tampon z aplikatorem, podpaskę oraz wkładkę.
Dodatkowo do pudełka dołączony jest rabat (15%) do sklepu Kalina oraz ulotka-książeczka marki Saisona. Pojawia się również podpowiedź do pudełka majowego - pełnowymiarowy kosmetyk marki Lily-Lolo.

Jak oceniam kwietniowe pudełko?
Najlepszym określeniem jest ''okej''. Nie wywołało u mnie szału ale jest to całkiem poprawna zawartość. Pasta do zębów to produkt który używa każdy, propozycja o której było już wiadomo wcześniej (informacja na facebooku). Ciekawym produktem jest mleczko do oczyszczania twarzy, takiego typu produktu jeszcze nigdy nie używałam więc nie wiem czego się spodziewać. Wielki krem do rąk z którego bardzo się cieszę, jest to taki typ produktu który używam codziennie. Z masełka do ust też by się bardzo ucieszyła gdyby nie to że mam takich produktów mnóstwo. Super pomysłem było umieszczenie próbek produktów do higieny intymnej.

Co myślicie o tym pudełku?

Cammy.

piątek, 1 kwietnia 2016

W denkowym koszyczku #23

Dzień dobry :)

Zapraszam was na już 23 post z denkiem :)


Biolaven płyn micelarny - jest to tak świetny produkt że z pewnością kupię go ponownie (recenzja)
Phytocoda płyn do demakijażu - nie jest najgorszy ale też nie najlepszy, kosztuje sporo.. nie powrócę do niego, recenzja będzie wkrótce
Maska do twarzy dziegciowa Baniaa Agafii - o  maseczce pisałam w samych superlatywach w recenzji. Wydaje mi się że znalazłam jednak coś lepszego więc nie wiem czy do niej wrócę.
Orientana peeling z papają - próbeczka starczyła mi na 2 razy ale zdążyłam ten produkt polubić (dodatkowym plusem jest piękny zapach). Skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.

Jantar wcierka do włosów - świetnie zatrzymuje wypadanie włosów, jak dotąd jest to moja ulubiona wcierka (recenzja)
Balea szampon do włosów o zapachu jabłuszka - totalny przeciętniak, dodatkowo była to edycja limitowana więc raczej powrót do tego produktu nie będzie już możliwy
Planeta Organica balsam marokański - kolejny przeciętny produkt, balsam nie był najgorszy, czasem dawał fajny efekt na włosach.. no ale nie było to nic specjalnego. Więcej go nie kupię
Bania Agafii maseczka drożdżowa - cudeńko! z pewnością kupie ją ponownie ( i tym razem wypróbuję ją również na skalp)


Sanex żel pod prysznic - dostałam ta miniaturkę jako gratis przy zakupach.. i praktycznie całą wyrzucam. Pachnie strasznie chemicznie, trochę jak proszek do prania. Nie mogę znieść tego zapachu.
Le petit marseillais żel pod prysznic o zapachu białej brzoskwini i nektarynki - super propozycja na wiosnę (recenzja)
Green Pharmacy pianka do higieny intymnej - niczym się nie wyróżnia
Ministerstwo Dobrego Mydła półkula kąpielowa o zapachu mleka i owsa - bardzo polubiłam ten produkt i z pewnością jeszcze go kupię. Niedługo napisze jej recenzję.


Tami bawełniane chusteczki kosmetyczne do pielęgnacji twarzy - używam ich czasem zamiast ręcznika, jest to bardzo dobra i przede wszystkim higieniczna opcja. Posiadam jeszcze 2 opakowania :)
Carea płatki kosmetyczne x3


Annabelle Minerals podkład matujący 2 próbki- Nadal nie wiem czy bardziej pasuje do mnie seria golden czy natural. Natural fairest jest dla mnie za jasny ale golden wydaje się ok.
Annabelle Minerals próbka korektora w odcieniu medium- ładnie współgra z podkładami tej marki więc bardzo prawdopodobne jest to że zakupię jego pełnowymiarowe opakowanie.

Bath&Body Works Paris Amour - uwielbiam ten piękny zapach.)( recenzja  )
Yankee Candle My Serenity - niestety w tej formie świeczuszka zupełnie nie pachniała. Wąchałam dużą świecę i zapach był tak przepiękny że z pewnością ją kupię ponownie (tyle że będzie to duża świeca a nie malutki sampler).
Yankee Candle Kilimanjaro Stars- zapach był słabo wyczuwalny, nic ciekawego.


Podsumowanie miesiąca: 
Przybyło: 10 kosmetyków na które wydałam 130 zł (nie liczę zakupu pędzla) + 2 duże świece, illuma oraz 2 samplery na które wydałam 220 zł
Ubyło: 14 kosmetyków + 1 świeca i 2 sampler/wosk
Stan:  - 4 kosmetyki, + 1 świeca