piątek, 29 stycznia 2016

Nowości stycznia - Bath & Body Works, Naturalnie z Pudełka, Rossmann, Apteka Gemini, Biedronka

Hej :)

Dziś chciałabym przedstawić Wam moje styczniowe nowości :)


 Zacznę od skromnych zakupów z Rossmana. Zakupiłam zmywacz do paznokci bez acetonu marki Isana o pojemności 125 ml w cenie 4,99 zł. Żel pod prysznic tej samej marki o nazwie Keep Cool pokochałam od pierwszego powąchania. Pachnie bardzo podobnie do mojego ulubionego Cabana Dream marki Balea. Jego cena to jedyne 2,99 zł więc żal nie brać, gdyby nie moje spore zapasy to wzięłabym kilka sztuk. Ostatnim produktem jest płyn do higieny intymnej Facelle który kosztował jedyne 4,99 zł. W Rossmanie za 3 produkty zapłaciłam 13 zł.




W styczniu przyszedł mój pierwszy box Naturalnie z Pudełka a w nim: maseczka do twarzy GoCranberry,  szampon z oliwą z oliwek maski Organic Shop, ałun Organique, krem do twarzy Eubiona oraz dwie próbki do kremów do twarzy. Cena pudełka to 89 zł. Więcej o pudełku możecie przeczytać w tym poście.


Kolejne zakupy to kultowy płyn micelarny BeBeauty z Biedronki. Nigdy go nie używałam ale czytałam o nim sporo pozytywnych opinii więc za 4 zł żal nie spróbować. Maść ochronna z witaminą A za 2,60 zł oraz Green Pharmacy olejek łopianowy z papryczką chili za 4,50 zł pochodzą a Apteki Gemini.
Na zdjęciu powyżej i poniżej prezentują się moje zakupy ze sklepu Bath & Body Works. Jeszcze w grudniu na promocji zakupiłam Dużą świecę Hawaian Hibiscus (68 zł) oraz mydło piankowe White pear & fig (22 zł). Z kolejnymi zakupami poczekałam na pogłębienie wyprzedaży i w promocji 3 + 2 za 1 gr zakupiłam ( za 66 zł) 3 mydła piankowe: Caribean Escape, Rio Samba Sunset oraz Dancing Waters. Do tego dwa gratisowe produkty: mini mgiełka o zapachu Lush Pink oraz mini świeczuszka Guava Colada. W trzecim podejściu, przy kolejnym pogłębieniu wyprzedaży upolowałam dużą świecę Big Island Bamboo (50 zł) oraz mini świeczkę Rio Red Guava (15 zł). Łącznie za zakupy w Bath & Body Works zapłaciłam 221 zł. Strasznie dużo wyszło :(



Za zakupy w styczniu zapłaciłam ok 334 zł. Przybyło 14 produktów, 1 mgiełka oraz 4 świece.

Cammy.

niedziela, 24 stycznia 2016

Maseczka dziegciowa Babuszki Agafii

Hej :)

Dziś przychodzę do Was z recenzją pewnej dobroci od Babuszki Agafii.


Produktem o którym chcę Wam opowiedzieć jest maseczka dziegciowa do twarzy. Ma ona za zadanie głęboko oczyścić twarz, odblokować pory, normalizować pracę gruczołów łojowych, usunąć podrażnienia oraz przywrócić skórze zdrowy wygląd. Maska znajduje się w wygodnej saszetce o pojemności 100 ml i kosztuje ok 6-8 zł (do kupienia np. na skarbysyberii.pl)

Skład INCI: Aqua, Dicaprylyl Ether, Butirospermum Parkii (Shea Butter), Organic Salvia Officinalis Leaf Extract (organiczny ekstrakt szałwi), Mel (ałtajski miód), Rapa Salt (sól rapa), Pix Liquida Betula (dziegieć brzozowy), Kaolin, Glyceryl Stearate, Organic Borago Officinalis Oil (organiczny olej ogórecznika), Cetearyl Alcohol, Sorbitane Stearate, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Citric Acid.



Maseczkę stosuję ok 2 razy w tygodniu na świeżo umytą twarz, pozostawiam ją na ok 10-15 minut i co jakiś czas 'nawilżam' ją wodą termalną Uriage aby zapobiec jej całkowitemu zaschnięciu. Po zmyciu maski (do tego używam gąbeczek Calypso) twarz jest wyraźnie oczyszczona i wygładzona.  Cera wygląda zdrowo i promiennie. Występuje uczucie lekkiego nawilżenia oraz złagodzenia.


Jest to bardzo dobry produkt o niskiej cenie.  Znacie tą maskę? Jakie są wasze ulubione maski do twarzy? :)

Cammy.

czwartek, 21 stycznia 2016

Baikal Herbals szampon siła i objętość

Hej :)

Dziś chciałabym Wam przedstawić mój ulubiony szampon do włosów rosyjskiej marki Baikal Herbals.


Szampon Objętość i Siła posiada delikatny skład, nadaje się do codziennego stosowania. Pojemność tego produktu to 280 ml w cenie od ok 8 do 15 zł. Można go zakupić w wielu drogeriach internetowych np. triny.pl lub lawendowaszafa24.pl


Skład: Aqua with infusions of: Thymus Vulgaris Extract (extract of thyme Mongolian), Helichrysum Arenarium Extract (extract of Helichrysum), Sphagnum Extract (extract of white moss), Organic Spiraea Ulmaria Extract (organic meadowsweet extract), Organic Borago Officinalic Oil organic borage oil); Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Amodimethicone, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid (food preservative), Parfum, Citric Acid


Zacznę od minusów. Szampon nie posiada minusów więc możemy przejść do zalet tego produktu ;)
Na plus zdecydowanie zasługuje dobry skład, nie zawiera SLS ani SLES, nie znajdziemy w nim również PEGów ani parabenów. Z tego względu świetnie nadaje się do codziennego mycia naszej głowy. Szampon jest o delikatnym różowym zabarwieniu, nie jest gęsty ale też nie przelewa się przez palce. Bardzo dobre oczyszcza skalp, rzeczywiście nadaje włosom większej objętości czym bardzo mnie zaskoczył (w pozytywnym znaczeniu).



Znacie ten szampon? Jeśli tak, co o nim sądzicie? :)


Cammy.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Naturalnie z pudełka styczeń 2016

Cześć :)

Przychodzę dziś do Was z nieco spóźnioną odsłoną styczniowej wersji boxa Naturalnie z Pudełka. :)


Każde pudełko to min. 4. pełnowymiarowe wyselekcjonowane naturalne kosmetyki, bez parafiny, PEGów, pochodnych ropy i innych sztucznych składników. Zawartość pudełka to niespodzianka, wcześniej nie wiemy jakie otrzymamy produkty. Pudełko można zamówić na stronie naturalniezpudelka.pl do 15 dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc w którym chcecie je otrzymać. Koszt jednorazowy to 89 zł, subskrypcja na 2 miesiące to koszt 169 zł a na 4 miesiące jest to 339 zł.


W styczniu otrzymujemy 4 pełnowymiarowe produkty i 3 próbki o wartości 121 zł. Wersję na styczeń można było zamówić do 15 grudnia, obecnie można zamówić marcowe pudełko.

Pierwszy produktem jest regenerujący szampon włosów z olejem arganowym i oliwą z oliwem marki Organic Shop. 99% wszystkich jego składników jest pochodzenia roślinnego, zawiera wyłącznie łagodne i bezpieczne środki. Pojemność tego produktu to 280 ml a jego cena to 12,90 zł.


Drugim produktem jest maseczka do twarzy GoCranberry przeznaczona do każdego typu skóry. Posiada bardzo bogaty skład a w nim ekstrakt z owoców żurawiny, olej żurawinowy, olej migdałowy, olej z pestek moreli i z ogórecznika, mocznik, witaminę E. Pojemność produktu to 50 ml a jego wartość to 39 zł.

  Kolejnym produktem jest miodowo-ziołowy krem do twarzy na noc niemieckiej firmy Eubiona. Przeznaczony jest do cery suchej, ma zadanie nawilżyć i odżywić cerę, posiada 100% składników pochodzenia naturalnego. W składzie znajduje się miód, wyciąg z miłorzębu japońskiego, masło shea, olejek z jojoby, oliwa z oliwek. Produkt o pojemności 50 ml, w standardowej cenie 44 zł.

Ostatnim pełnowymiarowym produktem jest dezodorant - ałun mineralny marki Organique. Ałun jest naturalnym kryształem słynącym z właściwości antyseptycznych. Skutecznie hamuje rozwój bakterii i neutralizuje zapach potu. Ałun o pojemności 50 g można zakupić za 25,90 zł.

Piąty produkt to próbka płynu do prania lub zmywania marki Bio czystość. Jest to środek czystości bez szkodliwych substancji.


Dodatkowo do pudełka dołączone są dwie próbki: kremu do twarzy marki GoCranberry oraz kremu marki Logona.

Jak oceniam zawartość styczniowej edycji?
Każdy produkt z pewnością wypróbuję. Z obecności delikatnego szamponu jestem chyba najbardziej zadowolona, maseczka do twarzy jest przeznaczona do każdego typu cery więc też jest to na plus. Krem do twarzy jest do cery suchej, ja posiadam cerę tłustą ale mimo tego z chęcią go wypróbuję. Ałun mineralny jak i próbka środka czystości to także produkty uniwersalne- czyli spróbować może każdy.

Co myślicie o takim pudełku?

Cammy.

sobota, 16 stycznia 2016

Zapasy kosmetyczne z którymi wchodzę w 2016 rok :)

Cześć :)

Na kilku blogach czytałam wpisy z zapasami kosmetyków i stwierdziłam że taki wpis to świetna sprawa, można się przekonać ile kosmetyków schowane jest w każdym zakamarku domu ;). Post będzie na bieżąco aktualizowany, kolorem fioletowym zaznaczę produkty które zostały zużyte/oddane/wyrzucone.

Szampony- 7 szt
Balea z jabłkiem-
Biolaven 
Baikal siła i objętość
Tołpa nawilżająca
Organic shop z oliwą
Balea
Head & Shoulders przeciwłupieżowy


Odżywki - 5 szt
Planeta Organica marokańska
Balea z perłą i wanilią
Tołpa nawilżająca
Dove intense repair
Balea z olejem 

Maski - 5 szt
Babuszka Agafia maska drożdżowa
Natur Vital maska aloesowa
Biovax Latte(zużyty w styczniu)

Kallos Keratin
Bioetika Crema de Essenza

Produkty na skalp- 4 szt
Jantar
Joanna Rzepa 
Emolium
Natura Siberica scrub


Włosy - różne - 3 szt
Marion płukanka octowa
Green Pharmacy jedwab
Próbka odżywki i szamponu Dove (zużyte w styczniu)

Do ust - 5 szt
Alterra rumiankowa
Alterra rumiankowa (zużyta w lutym)
Sylveco z peelingiem
Sylveco z betuliną
Nivea borówkowa (zużyte/wyrzucone w lutym)

Maski do twarzy - 6szt 
GoCranberry naturalne odżywienie
Babuszka Agafia maska dzieciogowa oczyszczająca
BeeYes maska na jadzie pszczelim
Planeta Organica maska algowa
Fitocosmetic biała glinka anapska ze srebrem
Algo algi morskie

Oczyszczanie i tonizowanie twarzy -8 szt 
Biolaven żel do mycia twarzy
Sylveco rumiankowy żel (zużyty w lutym)
Ziaja pasta do głębokiego oczyszczania
Garnier płyn micelarny (zużyty w styczniu)
Biolaven płyn micelarny
Bebeauty płyn micelarny
Baikal Herbals tonik nawilżający
Sylveco hibiskusowy tonik (zużyty w lutym)

Kremy -8 szt
Baikal herbals krem na noc detox
Ziaja liście manuka krem mikrozłuszczający krem na noc
Eubiona miodowo ziołowy krem na noc
Natura Siberica Loves Estonia nawilżający krem na dzień 
Effeclar Duo +
Dermedic krem z filtrem
Tołpa nawilżający krem matujący (jest zużyty w ok 60 % ale obecnie go nie używam)
Vichy Idealia - (oddane w styczniu)

Uriage woda termalna (zużyta w lutym)
Uriage woda termalna
Uriage woda termalna
Bebeauty chusteczki do demakijażu
Ps Love your skin chusteczki do demakijażu
2 próbki kremów do twarzy

Żele pod prysznic -8 szt
Bath & Body Works sonoma weekend escape
Bath & Body Works napa valley sunset (zużyty w styczniu)
Sanex
Isana olejek pod prysznic
Le Petit Marseillais biała brzoskwinia i nektarynka
Balea Paradise Beach (zużyty w lutym)
Isana Keep Cool
Balea Melone


Bath & Body Works white pear & fig pianka do mycia rąk
Green Pharmacy pianka do higieny intymnej biała akcja i zielona herbata
Facelle płyn do higieny intymnej

Ochrona przed potem - 5 szt
Ziaja Bloker
Organique ałun
kulka Vichy
Dove go fresh -( zużyte w styczniu)
Dove go fresh

 Peelingi do ciała - 2 szt
Farmona tutti frutti cukrowy peeling o zapachu wiśni (zużyty w lutym)
Joanna Natura peeling z żurawiną

Nawilżanie ciała - 2 szt.
Avon balsam orchidea i borówka (wyrzucony w lutym)
Perfecta masło lody melba

Pielęgnacja dłoni i stóp - 7 szt
Garnier krem do rąk
Balea krem do stóp z mocznikiem
SheFoot krem do stóp (zużyte w styczniu)
N36 jedwab w sprayu
Balea sól do kąpieli
N36 perełki do kąpieli stóp
BeBeauty sól do kąpieli trawa cytrynowa i bambus

Oleje - 6 szt
Babydream (zużyty/wyrzucony w lutym)
Kneipp próbka olejku (zużyta w lutym)
Kneipp próbka olejku
Etja olej rycynowy
Etja olej lniany (wyrzucony w lutym)
Evree power fruit

Zapachy - 8 szt
Yves Rocher próbka (zużyta w styczniu)
Avon mgiełka orchidea i borówka
Bath & Body Works midnight pomegranate
Bath & Body Works coco lime
Bath & Body Works pure paradise
Bath & Body Works sensual amber
Bath & Body Works peach & honey
Bath & Body Works lemon pomegranate


Uff. Może nie jest tych produktów jakoś super dużo ale przytłacza mnie ta ilość kremów do twarzy i szamponów... Zapas olejów jest całkiem spory, żeli pod prysznic też już przez pół roku nie muszę kupować.. No i mgiełki. Jest ich zdecydowanie za dużo.

Cammy.

niedziela, 10 stycznia 2016

Aktualna pielęgnacja twarzy, czyli jak ratuję moją buzię.

Cześć.

Dziś chciałabym Wam przedstawić moją aktualną pielęgnację twarzy :) Na wstępie krótko powiem jaka jest moja cera i przejdziemy do produktów które są aktualnie w użyciu :)


Powyżej możecie zobaczyć wszystkie produkty których używam.
Moja cera jest tłusta ze skłonnością do wyprysków. Od 3 czy 4 lat wypryski pojawiają się na czole, dodatkowo od kilku miesięcy występują też na policzkach (dokładniej na linii żuchwy). Również od kilku miesięcy po wypryskach pozostają przebarwienia.

Zacznijmy od pielęgnacji wieczornej. Rozpoczynam ją od usunięcia makijażu oczu oraz podkładu płynem micelarnym, aktualnie używam bardzo popularnego płynu marki Garnier- bardzo go lubię, jest tani i skuteczny. Następnie myję twarz żelem rumiankowym Sylveco- działanie świetne za to zapach... początkowo był nie do zniesienia. Kolejnym krokiem jest tonik, aktualnie jest to tonik hibiskusowy Sylveco. Ostatnim krokiem jest krem Effeclar Duo +, stosuję go od kilku tygodni i niestety nie widzę spektakularnych efektów.


Poranną pielęgnację zaczynam od umycia buzi żelem rumiankowym Sylveco oraz od przetarcia wacikiem nasączonym tonikiem hibiskusowym Sylveco. Kolejnym krokiem jest aplikacja kremu nawilżającego marki Natura Siberica z serii Loves Estonia, jak na razie ten krem spisuje się świetnie, rzeczywiście nawilża moją buźkę. Po kilkunastu minutach od wchłonięcia się poprzedniego kremu nakładam krem z filtrem Dermedic.


Do pielęgnacji specjalnej używam peelingu Ziaja z serii Liście Manuka, jako że używam go bardzo rzadko to ciężko powiedzieć mi o nim więcej. Dwa razy w tygodniu, a czasem częściej, stosuję na twarz maseczkę. Jest to maska oczyszczająca z glinką Banii Agafii lub maska algowa Planeta Organica. Obie maseczki bardzo lubię, spisują się na mojej cerze bardzo dobrze. Wodę termalną Uriage stosują do 'nawilżania' maski glinkowej, czasem (baaaardzo rzadko) jako tonik. Punktowo na większe niespodzianki stosuję pastę cynkową.

Do osuszania twarzy posiadam oddzielny ręczniczek który staram się wymieniać nie później niż co  2 dni, czasem stosuję jednorazowe chusteczki bawełniane marki Tami.

Cammy.

środa, 6 stycznia 2016

W denkowym koszyczku #20

Cześć :)

Dziś chciałabym się rozliczyć z grudniowego denka :)

Od kilku denek dzielę pustaki na kategorie: włosy, twarz, ciało, dłonie i stopy, kolorówka. Od tego roku stwierdziłam że na stałe dojdzie kolejna kategoria: zapachy- czyli wypalone świece i woski.

Kategoria włosy.
Z pierwszej kategorii zużyłam tylko jeden produkt, jest nim szampon siła i objętość marki Baikal Herbals. Mogłabym napisać o nim jeden wyraz: ulubieniec. Minusów jak dla mnie nie ma żadnych, a do plusów zalicza się uniesienie włosów u nasady, to że bardzo dobrze oczyszcza skalp oraz naturalny skład.

Kategoria twarz.
Wody różanej marki KTC używałam jako tonik i w tej roli totalnie się u mnie nie sprawdza. Kolejnym produktem do którego nie chcę powrócić jest peeling drobnoziarnisty marki Lirene. Nie mogę powiedzieć że jest zły, wręcz przeciwnie- całkiem nieźle ździera twarz ;) Moja twarz od kilku miesięcy jest w kiepskim stanie i muszę uważać na to co używam i z tego względu, a raczej ze względu na paskudny skład tego peelingu jest to dla mnie produkt nie do zaakceptowania. Obok peelingu leży sobie wyrzutek - krem pod oczy marki Tołpa. Wiem że to źle ale....nie używam tego typu produktów. Otworzyłam go kilka miesięcy temu i co jakiś czas go używałam ale na opakowaniu widnieje informacja że należy produkt zużyć przed upływem 3 miesięcy- więc go wyrzucam. Standardowo w denku ląduje płyn do soczewek ReNu oraz moje ulubione bibułki matujące marki DermoPharma.

Kategoria ciało.
Udało mi się zużyć żel pod prysznic Le Petit Marseiliais mleczko bawełniane i mak. Zazwyczaj wolę żele o owocowym zapachu i żelowej konsystencji jednak jakiś czas temu nabrałam ochoty na produkt o konsystencji mlecznej oraz lekkim i nienachalnym zapachu i ten produkt wpisał się w moje oczekiwania.  O chusteczkach GoPure za wiele wam nie powiem gdyż znalazłam to opakowanie z jedną wysuszoną chusteczką w środku ;)

Kategoria słonie i stopy.
Co mogę powiedzieć o zmywaczu do paznokci Essence? Nie mam pojęcia co można powiedzieć o zmywaczu  ;) Powiem wam że zmywa lakier no i to w sumie tyle.

Kategoria zapachy.
Zużyłam, a raczej wypaliłam 2 super zapachy należące do tanich i ogólnie dostępnych marek. Pierwsza jest świeczuszka z Ikei o zapachu lodów waniliowych. Jak bardzo nie cierpię wanilii... tak bardzo polubiłam tą świeczkę. Nie jest to zapach takiej typowej chamskiej wanilli z choinek do samochodu, a delikatne, kremowe lody... mmm.... koniecznie muszę ją ponownie zakupić, tym bardziej że jej cena to ok 4 zł. Druga świeca to cynamon z cukrem marki Bolsius. Jest to już kolejna świeca tej marki o tym zapachu. Uwielbiam ją za cudowną słodycz która niestety na dłuższą metę może być męcząca.


Cammy.

sobota, 2 stycznia 2016

Happy Planner

Cześć dziewczyny :)

Witam Was cieplutko w ten mroźny dzień ;) Pierwszy post w nowym roku będzie przedstawieniem Happy Plannera.

 Kalendarze towarzyszą mi już od kilku lat a w październiku tamtego roku (jejku jak to brzmi... ;)) stwierdziłam że zakupię sobie taki porządny planner/kalendarz. Po dosyć długich poszukiwaniach postawiłam na Happy Planner week edition. Niestety nie udało mi się zakupić tej wersji, nie wiem czemu tak długo zwlekałam, chyba czekałam na jakąś obniżkę albo myślałam że znajdę coś tańszego (koszt Happy Planner to 120 zł).... Wersja tygodniowa się wyprzedała więc zamówiłam wersję dzienną w eleganckie paski.


Zdecydowanie odradzam Wam wersję Day Edition jeśli kalendarz lubicie mieć zawsze przy sobie. Jest to bardzo gruba 'książka' formatu B5.


Każdy miesiąc poprzedzony jest 30 dniowym wyzwaniem, ramką na budżet oraz planem miesięcznym.

W wersji Day Edition jeden dzień znajduję się na jednej stronie, z wyjątkiem soboty i niedzieli - te dni są razem na jednej stronie.

W momencie gdy zamawiałam planner naklejki pomocne w planowaniu były niedostępne więc prawdopodobnie dokupie je późniejszym czasie. Zamierzam zamówić też naklejki z ebaya, zerknąć czy są w TkMaxie oraz wydrukować też kilka plansz naklejek pobranych z internetu. Do planowania wykorzystam też WashiTape które również muszę zakupić.

Cammy.

PS. Dziś mój blog obchodzi swoje 2 urodziny :)