poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Międzynarodowy Dzien Blogera

Cześć :)

Dziś, tj 31.08, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Blogera. Z tej okazji chciałabym Wam (jak i sobie) złożyć życzenia oraz polecić 5 czytanych przeze mnie blogów :)

Życzę Nam wytrwałości w prowadzeniu bloga. Do tego potrzebna jest cierpliwość i konsekwencja. Ważny jest też rozwój osobisty jak i rozwój bloga. Dużo pomysłów i inspiracji. Przyda się także motywacja, więcej czytelników ale co najważniejsze, musimy czerpać radość z tego co robimy. I właśnie tego wszystkim życzę :*
Rekomendacje.

anwen.pl
Bloga Anny chyba nie trzeba nikomu przedstawiać? ;)

urodaiwlosy.pl
Jeden z pierwszych blogów jakie zaczęłam czytać. Przyznam się że początkowo bardzo 'jarałam się' włosami Marty a dopiero później doceniłam treść pisanych przez nią postów ;)

martusiowykuferek.pl
Kopalnia wiedzy dla cienkowłosych włosomaniaczek prowadzona przez Martę ;)

odcienienude.pl
Polecam w szczególności dziewczynom które mają problemy z trądzikiem ale nie tylko. Bloga Ewy też czytam prawie od początku swojego blogowania :)

idaliablog.com
Na blogu Magdy w szczególności polecam post o podkładach Annabelle Minerals :)


źródło:weheartit.com

A teraz troszkę prywaty. ;)
Jutro wyjeżdżam na tegoroczny urlop do Turcji. Będę odpoczywała na plaży z drinkiem jak na zdjęciu powyżej ;) Zapewne uda mi się 'zerknąć' na Wasze blogi ale nie jestem pewna czy dodam jakiś post ;) Wracam za tydzień z nowościami sierpnia oraz relacją z wakacji :)

Cammy.

sobota, 29 sierpnia 2015

W denkowym koszyczku cz. 16

Hej :)


Dzisiejsza edycja denka jest wakacyjna albo jak kto woli z lipca i sierpnia. :) Powodem połączenia denka z dwóch miesięcy jest to iż w lipcu wykończyłam zbyt mało kosmetyków abym mogła je tu pokazać ;)

Kategoria: ciało (chyba moja ulubiona ;)).
Balea tropical sunshine żel pod prysznic. Na sucho zapach piękny, przy kąpiel nie jest jednak zbyt mocno wyczuwalny :( Recenzja tutaj.
Fa magical oil pink jasmine żel pod prysznic. Delikatny, kwiatowy zapach, dobrze myje i nie wysusza. Pełna recenzja wkrótce :)
Facelle płyn do higieny intymnej. Używałam go zgodnie z przeznaczeniem. Jest tani, robi co ma robić więc może kiedyś go kupię ponownie :)
Le petit Marseillais kwiat pomarańczy żel pod prysznic (2 próbki). Super że miałam te próbki bo dzięki nim wiem że na pełne opakowanie się nie skuszę. Zapach był ledwo wyczuwalny i dosyć neutralny aczkolwiek lekko mnie drażnił., konsystencja strasznie wodnista.

Bic soleil bella maszynki do golenia dla kobiet. Takich produktów zazwyczaj nie pokazuję ale te na tyle polubiłam, że postanowiłam je umieścić w denku :)
Gilette satin care olay pianka do golenia dla kobiet. Świetnie się sprawdzał, koniecznie kupię go ponownie :)
Dove invisible dry dezodorant. Lubię antyperspiranty tej marki ale ten konkretny nie przypadł mi do gustu.
Babydream 'mokre' chusteczki. Gorszych w tej kategorii nie znam. Paskudztwo, pachną niezbyt przyjemnie i się lepią.

Kategoria: twarz.
ReNu płyn do pielęgnacji soczewek.
Soraya Care&Control żel do mycia twarzy do cery trądzikowej. Z pewnością nie był zły ale  mnie nie porwał. Średniaczek (jak ja ich nie lubię, nie wiadomo czy takie potem kupić czy nie :p).
Dermedic hydrain płyn micelarny. Dobrze (ale nie bardzo dobrze) radził sobie z makijażem i nie szczypał w oczy. Posiada specyficzny, ale lekki zapach który mi trochę przeszkadza.


Theatric professional bibułki matujące. Kupiłam w Rossmanie tylko dlatego że nie miałam dostępu do moich ulubieńców (których teraz mam już zapas ;)).
Avon baza pod cienie. Dostałam resztki od mamy, nie kupię tego ponownie.
Alterra pomadka z granatem. Ojj ty okropny bublu! Tutaj recenzja.

Kategoria: dłonie i stopy.
Body Club kąpiel do stóp w formie kapsułek z 10%  mocznika(z Biedronki). Super umilacz, jak pojawią się ponownie w Biedronce to kupię je ponownie :)
FussWohl krem do stóp z łojem jelenia. Kolejne badziewie w tym denku :( klik do recenzji 
Yves Rocher organic arnica krem do rąk. ... i kolejny bubel! recenzja
Eco+ zmywacz do paznokci. Chyba najlepszy zmywacz jaki miałam :)
Wibo candy shop piaskowy lakier do paznokci. Był świetny! Wielka szkoda że nie można już go kupić :( Pokazywałam go tu (klik) oraz tutaj (zbiór moich lakierów)


Kategoria: saszetki/próbki.
Maseczki z Dermiki oraz Perfecty mają super zapachy jednak nie kupię ich ponownie. Próbki z Ziai nie zachwycają a zestawik z Dove będę testowała jeszcze raz (tą + inną wersję).

Całkiem spore to moje denko, ale jest ono z dwóch miesięcy ;)

Cammy.

niedziela, 23 sierpnia 2015

Air Show Radom 2015

Hej :)

Dziś przychodzę do Was ze zdjęciową relacją z tegorocznego Air Show w Radomiu. Na takiej imprezie byłam również 2 lata temu i na kolejnej też zapewne się pojawię bo warto :)



Jako że mój aparat niestety nie uchwyciłby tak pięknych fotek latających samolotów, posiłkuję się jednym zdjęciem ze strony radom.gazeta.pl :) Niżej przedstawię Wam kilka fotek samolotów które można było podziwiać z bliska :)




Czasem bardzo ciężko było zrobić zdjęcie, było mnóstwo osób! ;)


Na Air Show można było zobaczyć nie tylko samoloty ;)


Zdjęcie powyżej jest moim ulubionym :)


A na końcu ja, dawno nie pisałam o włosach więc przynajmniej jakoś je pokażę ;)



Był ktoś z Was na tegorocznym Air Show? :)

Cammy.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Wyniki rozdania :)




Cześć :)

Zapraszam na wyniki rozdania! :) Aby wyłowić zwycięzcę skorzystałam ze strony losowe.pl.



Wygrał nr 48 czyli:


Gratuluję :)  i proszę o kontakt w sprawie wysyłki na maila: cammeika@gmail.com :)


Cammy.

niedziela, 16 sierpnia 2015

Fuss Wohl hirschtalg creme.

Cześć :)

Latem bardziej przykładamy się do pielęgnacji stóp które tą porą roku pokazujemy światu w różnego rodzaju sandałkach lub klapkach. Zapraszam na recenzję Rossmanowego kremu z łojem jelenia :)


Krem zamknięty jest w miękkiej tubie z której łatwo wydobyć produkt. Jest on łatwo dostępny (Rossmann) w niskiej cenie ok 5 zł.
Po obietnicach producenta (które możecie przeczytać poniżej) oraz po drugim kremie tej marki (recenzja) z mocznikiem, wydawało się że ten krem będzie świetnie pielęgnował.


Niestety, szkoda czasu na czytanie tego co stara nam się wcisnąć producent. Ten krem to totalne dno. Smarując nim stopy od razu czujemy że ten krem ne robi niczego poza wchłonięciem się. Nie nawilża, nie pielęgnuje. Skóra nie będzie delikatna ani gładka, wręcz przeciwnie. Stosując go wieczorem, rano możemy odkryć wysuszone stopy. BUBEL!

Stosowałyście to paskudztwo? ;)

Cammy.

piątek, 14 sierpnia 2015

Balea Tropical Sunshine- żel pod prysznic.

Hej :)

Uwielbiam lato! :) Dziś mam wolne więc spędziłam sporo czasu na robieniu fotek różnych produktów na balkonie.Przyjemne z przyjemnym- blogowanie i spędzanie czasu na 'świeżym' powietrzu (o ile można powiedzieć o takim w mieście).


Tak jak wyżej pisałam uwielbiam lato. Jest wtedy cieplutko i miło... Żel Tropical Sunshine wydaje się być idealnym kandydatem na letniego umilacza kąpieli. Żele Balea są moimi ulubieńcami z powodu śmiesznie niskiej ceny (0,55 €) oraz pięknych i wyrazistych zapachów.


Tak się prezentuje skład żelu. Co najważniejsze- żel myje (jej odkryłam amerykę :)), nie wysusza ale też oczywiście nie nawilża.
Żel ma śliczne, kolorowe i bardzo przyciągające wzrok opakowanie. Jest ono bardzo poręczne, posiada zamknięcie typu 'klik'.


Jeśli żel myje i nie wysusza i ma odpowiednią konsystencję to pozostaje mu jedno kryterium dzięki któremu może stać się ulubieńcem- zapach. Podczas transportu zakupów wylała się niewielka ilość żelu. Cóż to był za piękny zapach! Letni, rześki, słodki a zarazem lekko kwaśnawy. W teorii jest to zapach pomarańczy i mango.
I niestety muszę to napisać- podczas kąpieli zapach jest ledwo wyczuwalny. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest, używałam już wcześniej żeli tej marki i nie było takiej sytuacji, również z wielu opinii na blogach wiem że u innych on pięknie pachnie. Może trafiłam na trefną partię albo coś się stało z moim nosem? :(
Tu możecie poczytać o innych żelach Balea: wersja borówkowa , wersja mango mambo

Cammy.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Lakierowo mi!- zbiór lakierów ;)

Hej hej :)
Sporo się ostatnio u mnie dzieje ale staram się regularnie blogować :) Dziś przedstawiam Wam moje lakiery do paznokci, wiem że wiele z Was ma 5 razy większe kolekcje ale dla mnie to co mam to i tak za dużo ;)


Tak się prezentuje cała moja kolekcja: 21 lakierów i 3 odżywki. :)


Zaczynamy od kolorów klasycznych, w większości 'nudziakowych' :) Takie kolory 'noszę' najczęściej, pasują do wszystkiego i są delikatne.
Od lewej: Miss Sporty, Flormar, Life, Bell.


Tego po prawej nie miałam na paznokciach chyba już od 2 lat (tak, tak mam też takie stare lakiery)?
Od lewej: Lovely, Da Vinci



Zgadnijcie jaki kolor na paznokciach lubię najbardziej? ;)
Od lewej: Rimmel, Safari, Safari, Y&F, Miss Sporty, Wibo, Flormar


Jesienią 2014 skusilam się na matowy fiolet który miałam na paznokciach max 2 razy, lakier Verix miłam tylko raz. To raczej nie są moje kolory.
Od lewej: Verix, Wibo


No cóż, kiedyś uwielbiałam róże i zostały mi 3 raczej nieużywane Safari, za to piaskowy róż Wibo uwielbiam!
Od lewej: Wibo, Safari x3


A tu jakieś 2 dziwaki, czarnego nie używam, drobinki od Life.. no nie mam pojęcia co mnie podkusiło żeby to kupić.
Od lewej: Life, Miss Selena


I czas na odżywki, obecnie jako baza i top coat używam Sally Hansen, pozostałe 2 to jakieś starocie które czasem używam jako top coat.
Od lewej: Sally Hansen, Astor, Astor


A tak się przedstawiają ulubieńcy po których sięgam najczęściej. :)

W planach mam zdenkowanie i powyrzucanie nieużywanych i nielubianych lakierów ( n i może 2 odżywek) i zakup kilku porządnych lakierów w klasycznych dla mnie kolorach (np. Essie).

Cammy.