wtorek, 16 maja 2017

Bath&Body Works - Georgia Peach

Ostatnio przeżywam jakiś kosmetyczny kryzys i dużo lepiej czuję się pisząc o świecach niż o kosmetykach. Mam jednak nadzieję że świece lubicie przynajmniej w połowie tak bardzo jak ja i te tematy Was interesują ;) Dzisiaj chciałabym trochę opowiedzieć o świecy marki Bath&Body Works która niestety nie jest tak łatwo dostępna. BBW posiada swoje sklepy jedynie w Warszawie jest jednak również opcja złożenia zamówienia telefonicznego z wysyłką kurierem.


Zaczniemy od spraw technicznych. Duża świeca BBW to 411 g, pod względem gramatury jest więc odpowiednikiem średniego słoja Yankee Candle. Posiada 3 knoty dzięki którym bez problemu już w około 15-20 minut dopala się do ścianek. Średnia żywotność dużej świecy to około 50 godzin (chociaż nie mierzyłam tego dokładnie). Po niedawnej podwyżce cen świeca kosztuje 119 zł co uważam za rozbój w biały dzień (w szczególności gdy spojrzymy na to ile kosztuje świeca a ile wynosi jej czas palenia) i od momentu podwyżki nie kupuję świec w tym sklepie (pamiętam gdy ceny świec wynosiły 89 zł i to już dla mnie było sporo, teraz nie pozostało nic innego jak usiąść i się rozpłakać).


Świece marki Bath&Body Works pokochałam za przepiękne zapachy oraz ich bezproblemowość - palą się równomiernie, nie trzeba im w tym pomagać. Niedawno odkryłam że bardzo podoba mi się zapach brzoskwini więc oczywistością stał się dla mnie zakup Georgia Peach. Jest to zapach ze stałej kolekcji sklepu, co jakiś czas zmienia się wygląd naklejki a czasem również i szkła (obecnie w sprzedaży jest świeca w pomarańczowym, matowym szkle). Wg producenta Georgia peach to brzoskwini, liście pokryte rosą oraz szczypta wanilii.  Dokładnie to samo mogłabym o tym zapachu powiedzieć! Jest owocowo jednak gdzieś w tle przebija się łagodna, świeża nuta. Dla mnie zapach jest obłędny, mogłabym ją palić na okrągło. Jedynym minusem jest intensywność którą z początku określiłabym jako dosyć przeciętną i gdyby palić świecę dużym pomieszczeniu to mogłaby być niewystarczająca, jednak wraz z kolejnymi paleniami zapach stał się bardziej wyraźny i już mogłam w pełni cieszyć się pięknym zapachem.


Powyżej zobaczyć możecie pokrywkę od świecy która dla różnych kolekcji jest inna. Standardowe zapachy posiadają gładką pokrywkę z napisem Bath&Body Works.

Czy miałyście okazję palić świece tej marki? Co o nich sądzicie?

2 komentarze:

  1. pokrywa jest nieziemska :) jak meteoryty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie się prezentuje <3 Bardzo lubię świece BBW, ale też uważam, że są znacznie za drogie... Tym bardziej, że jak wspomniałaś palą się dość krótko, praktycznie 3 razy krócej niż np. duża YC :/

    OdpowiedzUsuń