sobota, 21 listopada 2015

Dzień dla włosów. :)

Cześć :)

Z racji tego że dziś rano miałam trochę więcej czasu, postanowiłam zrobić sobie taki dzień dla włosów. :)


Tak prezentowały się wszystkie kosmetyki których użyłam rano, wieczorem na skórę głowy zastosuję jeszcze wcierkę Jantar a w niedzielę rano na godzinę nałożę olej Babydream :)


Pierwszym krokiem w dzisiejszej pielęgnacji było wykonanie peelingu za pomocą scrubu marki Natura Siberica. Następnie umyłam skórę głowy moim ulubionym szamponem Baikal Herbals siła i objętość.


Nadszedł czas na odżywienie. Postawiłam na drożdżową maskę Babuszki Agafii. Jak do tej pory spisuje się na moich włosach rewelacyjnie ale więcej będę mogła o niej powiedzieć dopiero za jakiś czas. Włosom pozwoliłam wyschnąć naturalnie i gdy były już suche, na końce nałożyłam serum 7 efektów marki Marion.


Do rozczesania włosów użyłam grzebienia z The Body Shop oraz szczotki z naturalnym włosiem dzika marki Franc Provost. :)

Cammy.

niedziela, 15 listopada 2015

Wish lista.

Cześć :)

Na moim blogu jeszcze nigdy nie pojawiła się wish lista i ta również by nie powstała gdyby nie to że mam dobry powód aby ją napisać. Powodem jej powstanie jest .. mój zakupoholizm.
Postanowiłam że od teraz nie kupię niczego czego nie musiałabym kupić (czyli np. gdy skończy mi się żel pod prysznic a nie w momencie gdy stwierdzę że koniecznie muszę kupić już 17 buteleczkę bo tak), oraz niczego co nie byłoby na mojej liście. :) Dzięki temu mam nadzieję zaoszczędzić trochę pieniążków właśnie na takie zachciewajki które naprawdę chcę kupić! ;)

Pierwsze na mojej liście są świece z Bath&Body Works. Jeszcze nie wiem jaki chcę zapach (posiadam z tej firmy 1 średnią świeczkę o zapachu Paris Amour), wiem tylko że chcę świecę. Jest to zachcianka którą czuję od ponad roku więc czuję się usprawiedliwiona. Z jej spełnieniem czekam na wyprzedaże w okolicach świąt.


Kolejna rzecz również pochodzi z BBW i jest to mydło/pianka do mycia rąk. Cena regularna (30 zł) jest zabójcza więc również czekam na promocję.

Marzą mi się również wkłady zapachowe do kontaktu także z BBW :)

Jak wiecie mam fioła na punkcie pielęgnacji ust więc i produkt z takiej kategorii musiał się znaleźć. Jest to Sylveco rokitnikowa pomadka z cynamonem.

Po falach zachwytu nad tuszami marki L'Oreal mam ochotę wypróbować jedną z wersji tego tuszu. :)


Powoli staram się przynajmniej częściowo przejść na bardziej naturalną pielęgnację więc już ok 2 miesiące temu postanowiłam że kolejnym pudrem oraz podkładem który zakupię będzie ten od Annabelle Minerals.

Mówi się że pędzli nigdy dosyć ;)

Zdjęcia pochodzą ze stron: weheartit.com/bathandbodyworks.com/triny.pl/lorealparis.pl/annabelleminerals.pl

piątek, 13 listopada 2015

Jak udało mi się poprawić swój angielski nie wkładając w to zbyt dużego wysiłku?



Cześć! 

To nie jest post w stylu zapisz się na kurs blablabla... Jeśli znasz podstawy angielskiego (albo innego języka obcego), wcale nie musisz siedzieć z nosem w książce.


W jaki sposób, początkowo całkiem nieświadomie, poprawiłam swój angielski? Zaczęło się od oglądania seriali z polskimi napisami. Nie zawsze i nie do każdego serialu można dostać polskie napisy więc z czasem gdy oglądałam nowe odcinki musiałam obejrzeć je po angielsku (ewentualnie dodając napisy po angielsku). Z początku bardzo się tego obawiałam, no bo jak to tak oglądać seriale i filmy w innym języku.. ale z czasem rozumiałam coraz więcej i ostatnio doszłam do wniosku że naprawdę nie potrzebne mi są polskie napisy. Często łapię się na tym że nie znam pisowni danego słowa bo nigdy go na oczy nie widziałam i znam je jedynie ze słyszenia. 

Co jeszcze robię?
Czytam artykuły w języku angielskim, słucham różnych audycji (polecam TuneIn Radio), oglądam filmiki urodowe na youtubie, mam także kilka książek w języku angielskim. Otaczam się językiem z każdej strony.

W liceum miałam duże problemy z mówieniem w obcym języku. Dopiero niedawno zaczęłam przełamywać ten strach i wiecie co? Wcale nie jest źle. A zaczęło się od oglądania seriali.. jak miło łączyć przyjemne z pożytecznym :)

Cammy

piątek, 6 listopada 2015

W denkowym koszyczku 18

Cześć :)

Były nowości więc czas na denko ;)

Na wstępie chciałabym Wam podziękować za wszystkie pozostawiane komentarze ♥  I już nie przedłużając zapraszam na 18 odsłonę -tym razem- mini denka :)
Jako że lubię narzekać to dodam jeszcze że jestem bardzo niezadowolona ze zdjęć. Szybko robi się ciemno a przy sztucznym świetle fotki nie wychodzą najlepiej :/ 

Kategoria ciało:
Balea żel do golenia o zapachu borówki. Jedyne co mogę o nim powiedzieć, to to że jest średniakiem. Zdecydowanie wolę żele marki Gillette.
Yves Rocher próbka zapachu Quelques Notes d'amour. To nie mój zapach.

Kategoria twarz.
ReNu płyn do soczewek. Mój denkowy standard ;)
Tołpa tonik-płyn micelarny. Jako że powoli przechodzę na naturalną pielęgnację twarzy, do tego produktu w najbliższym czasie nie powrócę.
Derma Pharma bibułki matujące z kwasem hialuronowym. Są dobre ale wolę różową wersję która jest moim ulubieńcem.
Beauty formulas maseczka glinkowa z mango. Niby jest całkiem niezła ale jakoś nie jestem do niej przekonana.
Wśród 'twarzowego denka' mam też próbki żelu do mycia Tołpy, kremu Tołpy oraz 2 kremów Yves Rocher. Żadna z tych próbek mi się jakoś nie spodobała. Zaplątał mi się też ostatni pasek do oczyszczania nosa który wcale nie oczyszcza i jest beznadziejny.

 Kategoria włosy:
Wcierka Jantar. Mój ulubieniec -recenzja. Udało mi się wrócić do regularnego wcierania więc jest też i denko :)
Dove próbki szamponu i odżywki.

Kategoria dłonie i stopy:
Evree regenerujący krem do stóp. Jest rewelacyjny. Recenzja do poczytania.
SheFoot peeling. Wiecie co mnie wkurzyło w tej próbce? To że nie starczyło mi produktu nawet dla jednej całej stopy :/

Denko w tym miesiącu dosyć skromne ( 6 produktów pełnowymiarowych i 11 saszetek), mam nadzieję że w następnym będzie dużo lepiej.

Cammy.

wtorek, 3 listopada 2015

Nowości października.

 Hej :)
Dziś przychodzę z nowościami października oraz częściowo września (pokażę produkty o których zapomniałam tworząc post z nowościami poprzedniego miesiąca ;)).


Lubię świece, a jesienią lubię je bardzo. ;) Kupione we wrześniu w jednym ze sklepów internetowych (już nie pamiętam który) na świetnej promocji- za 6 szt zapłaciłam 30 zł :)


Kolejne rzeczy do czesania włosów :) Szczotka z włosia dzika się przyda ale drewniany grzebień z TBS był bardzo nieprzemyślanym produktem- jeden już posiadam i ma się świetnie, natomiast ta nowa sztuka ciągle leży nierozpakowana.


 Dalej mamy produkty zamówione z apteki Gemini - polecany przez wszystkich jedwab na końcówki z Green Pharmacy oraz Effeclar Duo od La Roche Posay - i ja musiałam wyjąć cięższą artylerię w walce o piękną buźkę ;(
W Carrefourze za niecałe 4 zł dorwałam gąbeczki do zmywania masek marki Calypso.


Po 2 miesiącach poszukiwań udało mi się zdobyć maskę Natur Vital! :D Jestem już po pierwszych testach i zdecydowanie warto było jej szukać :)
Żel antybakteryjny z BBW kupiłam sobie na pocieszenie pewnego ciężkiego dnia.. :)

I to już są wszystkie nowości października. Jest tego mało i bardzo się z tego cieszę :)

Cammy.