Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sukin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sukin. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 stycznia 2017

Sukin, hydrating mist toner

Sukin jest australijską marką kosmetyków naturalnych, odpowiednich również dla wegan. Firma powstała w 2007 roku z misją wprowadzenia kosmetyków niedrogich o wysokiej jakości oraz efektywnym działaniu. Urzekło mnie motto firmy Skincare that doesn't cost the earth.


Produkty marki Sukin mają przyjemne dla oka opakowania i etykietki. Oprócz ładnego wyglądu opakowanie jest również wygodne w użyciu: ciemna plastikowa buteleczka (można dopatrzeć się aktualnego stanu zużycia produktu przystawiając ją pod światło), wygodny atomizer - zwiększa wydajność produktu.

A jak z działaniem?
Ten tonik utwierdził mnie w przekonaniu że woda / hydrolat z róży damasceńskiej mi nie służy (pierwszy raz przekonałam się o tym stosując wodę różaną Mokosh). Początki były dosyć obojętne - brak dobrej i złej reakcji na produkt, jednak z czasem zauważyłam że cera nie czuje się zbyt dobrze po jego użyciu - znane mi wcześniej uczucie ciepła i lekkie pieczenie oraz zaróżowienie twarzy.


Skład: woda, woda z róży damasceńskiej, ekstrakt z kwiatu rumianku, fenoksyetanol (konserwant, maksymalne dopuszczone stężenie to 1%), kwas cytrynowy

Tonik o pojemności 125 ml bardzo często można dostać w TkMaxie za 19 zł. Jeśli woda z róży damasceńskiej Wam nie robi krzywdy to zapewne warto przyjrzeć się bliżej temu tonikowi :)

Inne produkty marki Sukin opisane na blogu:
Woda micelarna 
Nawilżająca odżywka do włosów 

Cammy.

sobota, 31 grudnia 2016

Sukin, micellar cleansing water

Sukin jest australijską marką kosmetyków naturalnych, odpowiednich również dla wegan. Firma powstała w 2007 roku z misją wprowadzenia kosmetyków niedrogich o wysokiej jakości oraz efektywnym działaniu. Urzekło mnie motto firmy Skincare that doesn't cost the earth.




Markę Sukin poznałam poprzez odżywkę do włosów którą bardzo polubiłam. Po udanym romansie stwierdziłam że chętnie poznam inne produkty tej firmy, niestety spośród kolejnych 3 zakupionych produktów nie spodobał mi się ani jeden.

Woda micelarna zapakowana jest w ciemną, plastikową butelkę z solidnym zamknięciem. Produkt ten dosyć przeciętnie radzi sobie ze zmyciem makijażu - między rzęsami bardzo często pozostawały resztki tuszu. Na domiar złego po użyciu tej wody skóra wokół oczu prawie za każdym razem mnie piekła (winowajcą może być alkohol denaturowy obecny w składzie kosmetyku).






Skład: woda, sok z aloesu, gliceryna, decyl glucoside (bardzo łagodny środek myjący), lecytyna (naturalny emulgator pozyskiwany z tłuszczy), ekstrakt z ogórka, ekstrakt z kwiatu rumianku, wanilina (chemiczna substancja zapachowa), alkohol denaturowy, fenoksyetanol-substancja konserwująca (maksymalne dopuszczalne stężenie w kosmetyku to 1%), alkohol benzylowy- substancja konserwująca (maksymalne dopuszczalne stężenie - 1%)

Płyn micelarny o pojemności 250 ml bardzo często dostępny jest w TkMaxxie w cenie 19,99 zł.

Inne kosmetyki marki Sukin opisane na blogu:
Nawilżająca odżywka do włosów.

sobota, 29 października 2016

Sukin, nawilżająca odżywka do włosów

Sukin jest australijską marką kosmetyków naturalnych, odpowiednich również dla wegan. Firma powstała w 2007 roku z misją wprowadzenia kosmetyków niedrogich o wysokiej jakości oraz efektywnym działaniu. Urzekło mnie motto firmy Skincare that doesn't cost the earth.



Nawilżająca odżywka dostępna jest w butli o pojemności 500 ml w cenie 7,95 AUD (dolar australijski). W Polsce spotkałam się z produktami tej marki w TkMaxie, gdzie za odżywkę zapłaciłam 39,90 zł. Ostatnio widziałam ją również w kilku sklepach internetowych, jednak cena była dużo wyższa.



Odżywka dostarcza nam wszystkich 3 grup składników: humektanty (aloe barbadensis leaf), proteiny (hydrolyzed wheat protein) praz emolienty ( sesamum indicum seed oil, avocado oil itd). Na co dzień moje włosy potrzebują emolientów, jednak nastał taki dzień że szaleńczo potrzebowały humektantów i ta odżywka okazała się być wybawieniem. Gdybym miała stosować ją codziennie to szału by nie było, jednak gdy zareagowałam na wyraźną potrzebę włosów- sprawdziła się idealnie.




Cammy.