poniedziałek, 8 maja 2017

Yankee Candle Q1 2017: Sea air

Moim nowym małym postanowieniem jest wypróbowanie wszystkich nowych kolekcji od Yankee (przynajmniej w woskach). Wąchając na sucho kolekcję Coastal Living zaciekawiły mnie jedynie Garden by the sea oraz Coastal living (który dla mnie okazał się porażką). Odnosząc się do swojego postanowienia dałam szanse także pozostałym dwóm zapachom, dzisiaj opowiem Wam o Sea air :)


Sea air to wosk z rześkiej linii zapachowej o odświeżającym zapachu, lekko słonego nadmorskiego powietrza splecionego z zapachem cyklamenu perskiego i róży. Pochodzi z kolekcji Coastal Living (Q1 2017).


nuty głowy: morska woda, słone oceaniczne powietrze
nuty serca: biały cyklamen, róża
nuty bazowe: drzewo sandałowe



Tak jak już wspomniałam we wstępie początkowo nie planowałam zakupu tego zapachu. Wąchając na sucho jego świecę stwierdziłam że to nic ciekawego. Teraz bardzo się cieszę że zdecydowałam się na jego wypróbowanie co utwierdziło mnie w moim postanowieniu próbowania wszystkich wosków z kolekcji które wyjdą w tym roku. Bez większych nadziei włożyłam do kominka kawałek wosku i już po chwili pomyślałam ojej jaki ciekawy zapach! Wdychane powietrze nasycone tym zapachem odczuwam jako takie posolone morskie, po kilkunastu minutach wychodzą nuty proszku do prania aby po czasie się schować i oddać miejsce wspomnianemu już morskiemu powietrzu, czy też zapachu soli.
Została mi jeszcze 1/4 wosku, zostawię ją na upalny dzień - jestem bardzo ciekawa jak zapach się rozwinie gdy na dworze będzie 30 stopni. Mimo tego, że uważam go za bardzo ciekawy to raczej nie planuję jego ponownego zakupu.

Wosk jest bardzo intensywny, już 1/4 tarty to było dla mnie za dużo na jedno palenie. Do kupienia na stronie goodies.pl

1 komentarz: