sobota, 4 marca 2017

Nowości - Luty 2017

Taki mały haul nie zdarza się u mnie zbyt często, w  ubiegłym miesiącu udało mi się powstrzymać przed niekontrolowanymi zakupami i przybyło mi tylko kilka całkiem przydatnych produktów.


Moją małą rutyną stała się wyprawa do TKMaxxa tuż po wypłacie ;) Od dłuższego czasu bardzo chciałam zapoznać się z marką Yes to i udało mi się upolować żel pod prysznic i szampon (2w1) dla dzieci za 27,99 zł. Po zachwytach Czarszki nad marką Organic Surge nie mogłam także nie skusić się na produkt tej marki, padło na delikatny żel do mycia twarzy za 19,99 zł. Powoli kończą mi się także kremy do twarzy więc zakupiłam krem ze śluzem ślimaka marki Orientana w cenie 57 zł. Pozostałe dwa produkty ze zdjęcia to Marion olej awokado oraz saszetka maski do włosów przetłuszczających się Biovax, oba produkty dostałam od mamy :)


Jako że nie posiadałam żadnej emolientowej odżywki/maski do włosów więc do koszyka dołożyłam także maskę do włosów na bazie olejów makadamia i awokado marki Fitokosmetic. Kosmetyk otrzymujemy w formie 3 saszetek po 30 ml zapakowanych w kartonik za 9,50 zł.


Markę WoodWick, a przede wszystkim skwierczące knoty, chciałam poznać już od dłuższego czasu. Podczas wizyty w TkMaxie znalazłam taką oto samotną małą świeczkę w cenie 28 zł więc ją kupiłam ;) Z zapachów przybył mi także wosk Yankee Candle Pink Sands (9 zł), na sucho wydaje mi się zbyt słodki ale w paleniu bardzo przypomina My Serenity :)


I kiedy zdjęcia do nowości lutego były już gotowe pojawiła się promocja na świece (65 zł) w Bath&Body Works. Musiałam jakąś kupić! Nie było innej opcji. Zapach trochę mi przypomina mydło do rąk Deep Steep morela i figa. I do tego jak pięknie wygląda.. ach, świece BBW to moje małe uzależnienie <3

Podsumowując:
w lutym zakupiłam tylko 6 kosmetyków + 2 świece i wosk wydając 224,50. Zużyłam więcej niż kupiłam (zużycia: 9 kosmetyków i 1 wosk), oby tak dobrze poszło mi też w marcu ;)

12 komentarzy:

  1. TK mogłoby być moim domem, czekam na otwarcie nowego sklepu u mnie w mieście :D Natomiast nigdy nie trafiłam tam na markę yes to i to mnie mocno zawsze boli.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne nowośći, w sumie nie znam nic ;) ja też robię wyprawy do tk xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne nowości ;) miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem uzależniona od wizyt w TK MAXX :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa, jak spisze się u Ciebie ten krem z Orientany, bo zastanawiam się nad jego zakupem :)
    Tę świecę z BBW sama bym chętnie przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ciekawi, jak się sprawdzi krem z Orientany.

      Usuń
    2. Dam znać za kilka tygodni :)

      Usuń
  6. Jak ja Ci tego bilansu zazdroszczę :-D Po lutym u mnie stosunek zakupów do zużyć wynosi 35 do 15 :-D Organic Surge też bardzo mnie kusi Niedawno zużyłam jeden ich produkt do oczyszczanie i chętnie wypróbuję coś jeszcze. Czekam na recenzję tego żelu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. A dlaczego skwierczące knoty? Bo są drewniane tak? ;)

    OdpowiedzUsuń