niedziela, 13 listopada 2016

W denkowym koszyczku `30

Hej :)
Wydaje mi się że piszę to przy okazji każdego wpisu o denku ale cóż, nie mogę się powstrzymać: to już 30 wpis z tej serii! Przez ponad 2 lata miesiąc w miesiąc publikuję swoje zużycia. WOW! :D Z góry też chciałabym przeprosić za nie najlepszą jakość zdjęć jednak przy obecnej pogodzie i tym że bardzo szybko robi się ciemno ciężko jest uzyskać dobry efekt :(


Z kategorii do ciała zużyłam trzy produkty. Pierwszym z nich jest normalizujący żel do higieny intymnej marki Vianek. Produkt do oczyszczania okolic intymnych musi mieć delikatny i bezpieczny skład i z tym nie ma dyskusji. Ten płyn oczywiście spełnia to wymaganie. Niestety część produktu ląduje w koszu ponieważ jest ważny 3 miesiące od otwarcia a ja nie zdążyłam go zużyć. Jak najbardziej go polecam :) Z drugiego produkty jestem już mniej zadowolona, oliwkowy żel pod prysznic Planeta Organica słabo się pieni a jego zapach nie jest porywający- pod prysznicem lubię mieć konkretne produkty a nie takie nijakie jak ten. Ostatni do ciała to bubel roku! Dezodorant marki Alterra tak mocno podrażniaj moją skórę że zostawały na niej rany! Przed potem chroni średnio. Nigdy więcej.


Do włosów zużyłam szampon i odżywkę. Szampon Babuszki Agafii Aktywator wzrostu mnie totalnie nie zachwycił, 100 ml saszetka starczyła zaledwie na kilka użyć więc nie zdążyłam go dokładnie poznać. Włosy jednak nie wyglądały po nim zachwycająco. Odżywka z awokado Planeta Organica sprawdziła się trochę lepiej od felernego szamponu. Jako że mamy jesień i deszczową pogodę - wszelkie emolientowe odżywki są mile widziane.


Po lewej widzicie jeden z najbardziej okropnych kosmetyków do demakijażu jaki miałam okazję stosować. Jest nim żurawinowy płyn micelarny Nova Kosmetyki (Go Cranberry) który bardzo mnie szczypał. Po prawej mamy hibiskusowy tonik Sylveco. Kiedyś go polubiłam ale dziś już wrażenia nie robi. Ot tonik jak tonik. 



Arganowy krem do rąk marki Madre Labs pochodzi z moich małych zakupów z iHerb i nie sprawdził się zbyt dobrze. Z nawilżeniem sobie nie radził, miał dziwny zapach, z jego dostępnością też raczej słabo. Same minusy. Bezacetonowy zmywacz do paznokci Isana to kolejny produkt do którego nie powrócę, miałam spory problem z domyciem czerwonego lub ciemnego lakieru, zdecydowanie lepiej sprawdza się wersja z acetonem.



Korektor mineralny w kolorze light (pistacjowy) marki Annabelle Minerals to świetna propozycja dla osób które chcą zamaskować przebarwienia lub wypryski. Po próbce, której zużycie zajęło mi jakieś 3 miesiące, zakupiłam pełnowymiarowe opakowanie. Puder Astora mi upadł i sporo produktu się zmarnowało, nie jest on naturalny więc polecać go nie będę ale nie był taki najgorszy ;)


Wypaliłam do połowy 2 woski marki Yankee Candle - Amber Moon i Candy Corn. Oba woski znajdą nowy dom, mi te zapachy do gustu nie przypadły. 

Zużyłam 9 produktów do pielęgnacji, 2 do makijażu oraz 2 woski. Wynik określam jako średni ponieważ przybyło mi: 10 kosmetyków do pielęgnacji, 4 do makijażu, 2 świece i 3 gąbki konjac. Mam nadzieję że w przyszłym miesiącu uda mi się zużyć więcej niż kupić chociaż już wiem że świecowy wynik będzie więcej kupionych niż wypalonych :D


Cammy

9 komentarzy:

  1. Uwielbiam balsam do włosów od Agafii z tej serii Aktywator wzrostu ;) Muszę w końcu skusić się na tonik hibiskusowy, mnóstwo dobrego o nim słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do Agafii, mnie także nie zachwyca, nie są złe, ale na tyle dobre, żebym po nie sięgała

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jedynie tonik z Sylveco i faktycznie tonik jak tonik, nic specjalnego nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że niestety większość produktów Ci się nie sprawdziła :P

    OdpowiedzUsuń
  5. oliwkowy żel pod prysznic Planeta Organica zużył mój mąż, bo mi też ten żel nie podszedł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo miło wspominam ten tonik hibiskusowy :) Dawno nie miałam nic z Sylveco, aczkolwiek peelingów np. nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tonik z Sylveco bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po żurawinowy płyn micelarny nigdy nie sięgnę ;p hibiskusowy tonik mam dopiero zamiar wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic nie miałam z Twojego denka.

    OdpowiedzUsuń