wtorek, 8 listopada 2016

Naturalne SPA `3 - pielęgnacja włosów

W ostatnim czasie nie miałam czasu na zrobienie sobie wieczoru z bardziej ciekawą pielęgnacją więc pomyślałam że zaprezentuję Wam poranek z życia moich włosów. Wiem że niektórzy używają tylko szamponu, więc dla tych osób moja codzienna pielęgnacja byłaby 'zabiegiem SPA' :)

W ramach przypomnienia: o akcji Naturalne SPA możecie przeczytać na blogu Agnieszki Kosmetologia Naturalnie.


Pielęgnację zaczynamy dzień wcześniej, nakładając na włosy olej i pozostawiając go na ok 8 godzin. W tym celu użyłam oleju z nasion marchwi.


Kolejnym punktem jest umycie włosów. Do tego celu posłużył mi rokitnikowy szampon z nowej serii White Agafia, używam go od kilku dni więc o długofalowym działaniu niestety nie mogę powiedzieć, jednak jak do tej pory sprawdza się całkiem dobrze, nawet lekko odbija włosy od nasady.


W składzie znajdziemy: 
ekstrakty:  kwiat nostrzyku (melilotus albus flower), malina moroszka (rubus chamaemorus), arnika górska (amica montana), mydlnica lekarska (saponaria officinalis)
łagodne środki myjące: sodium coco-sulfate, cocamidopropyl betaine i lauryl glucoside, 
oleje: z rokitnika (hippophae rhamnoides), ze słonecznika (helianthus annuus), z malin (rubus idaeus), z dzikiej róży (rosa canina)


Po myciu czas na odżywkę. Zazwyczaj najlepiej sprawdzają się u mnie odżywki z dużą dawkę emolientów. Tego dnia zastosowałam odżywkę marki Faith in Nature.


Skład to między innymi masło shea, olej kokosowy, olej z awokado, olej jojoba, olej lawendowy, olej z drzewa herbacianego.


Na koniec zabezpieczam końcówki, w tym celu aktualnie służy mi ''olejek'' Mythic Oil. Działanie doraźne ma rewelacyjne! Jak dłużej je poużywam to z pewnością dam Wam znać jak z działaniem długofalowym.


Na włosy dopuszczam produkty o nienaturalnym składzie. Tak więc w tym ''olejku'' znajdziemy przede wszystkim silikony oraz dwa oleje ( z awokado i nasion winogron ) oraz kilka innych składników.


Kto z Was przyłączył się do akcji Naturalne SPA? Serdecznie Was do tego zachęcam! :)

Cammy

5 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tym olejkiem, moje włosy lubią silikony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam olej marchewkowy ale nie z tej firmy. Reszty kosmetyków nie znam. Rzadko olejuję włosy :D Zwykle mi się nie chce :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę , wiem, że po olejku są super efekty, ale jakoś nie przekonuje mnie fakt nakładania go 8 godzin wcześniej, bo włosy musiałą bym myć rano, a przy wstawaniu o 6 godzinie to trochę słabo, bo mam niewiele czasu do pracy, a wcześniejsze wstawanie nie wchodzi w grę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł z tą akcją! U mnie od kilku lat prawie każde "domowe spa" jest naturalne. Niemal całkiem przeszłam na ten rodzaj kosmetyków. Służą mi świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. oj muszę w końcu wrócić do olejowania włosów, częściej zrobić im takie spa bo teraz mam więcej czasu dla siebie

    OdpowiedzUsuń