wtorek, 27 września 2016

Dużo super zakupów września

Jak wiecie albo i nie wiecie uwielbiam kosmetyki. Jestem też kosmetyczną zakupoholiczką i wiecie co? Jest mi z tym całkiem dobrze! Tylko mój portfel trochę narzeka, i kilka osób z otoczenia... Ale  mniejsza z tym, dziś pokażę Wam jak świetne produkty udało mi się kupić w minionym miesiącu :)


Jak wiadomo, żele pod prysznic zawsze się zużyje i ja właśnie jestem tego zdania że posiadać kilka takich produktów w swoich zapasach nie jest źle. Tym oto sposobem zakupiłam 400 ml butlę żelu marki Natura Siberica Lovec Estonia (13,99) oraz Yves Rocher Karambola (10,90). Jako że mój obecny żel do higieny intymnej powoli dobija dna zakupiłam żel rodzimej marki Sylveco (12,95). Jako fanka naturalnej pielęgnacji w TkMaxie skusiłam się na dezodorant amerykańskiej marki Zatik (24,99), jak już zacznę go stosować i wyrobię sobie o nim opinię to z pewnością napiszę recenzję.


Tymiankowy żel Sylveco (17,60) kupiłam już po raz trzeci a nadal nie doczekał się recenzji, poprawię się ;). Płyn micelarny Biolaven (15,99) oraz biała glinka anapska Fitokosmetik (6) której zabrakło na zdjęciu (zawsze zapominam o jakimś produkcie ;)) oraz algowa maseczka Planeta Organica (16,49) goszczą u mnie już po raz drugi. Nowością natomiast jest dla mnie maska algowa przeciwtrądzikowa marki Nacomi (16,87) zawiera w sobie ekstrakty z drzewa herbacianego więc mam nadzieję na super efekty. Kolejne dwa produkty to płyn micelarny(19,99) i nawilżająca mgiełka(19,99) australijskiej marki Sukin - dorwałam je w TkMaxie.


Czym (lub kim) byłaby włosomaniaczka gdyby nie kupiła kolejnej góry kosmetyków do pielęgnacji włosów? ;) Jako że moje włosy lubią ode mnie odchodzić zakupiłam mały szampon aktywator wzrostu Babuszki Agafii (4,55), po raz kolejny zakupiłam świetny szampon Organic Shop Marokańska Księżniczka naprawczy (8,99) -oczywiście pojawi się recenzja- oraz na spróbowanie wersję Sri Lanka objętość (8,99). Kolejny szampon (tak,tak to już 4) pochodzi z moich łowów w TkMaxie i jest nim Skin Blossom (19,99) o którym nie wiem nic ;) Kolejny produkt którym jest odżywka Faith in Nature (19,99) także pochodzi z TkMaxa i o niej też nie wiem nic. Potestuję i z pewnością dam znać co i jak.


Nie obyło się także bez zakupu kilku zapachów na jesień od Yankee Candle. Skusiłam się na Candy Corn z halloweenowej kolekcji oraz zapachy które mój nos określił jako 'będą spoko na jesień' - Amber Moon i Cosy by the fire. Za 3 woski zapłaciłam ok 27 zł.


A oto przed Wami.. totalnie nie planowane zakupy dwóch letnich świec z Bath&Body Works. Skusiłam się na owocowe Raspberry Citrus Swirl z najnowszej kolekcji (tak, dokładnie tak - w Polsce mamy małe opóźnienia i we wrześniu nowa kolekcja to letnia kolekcja. Jesienna będzie pod koniec października i mam nadzieję że spodoba mi się jakiś dyniowy zapach) oraz Endles Weekend który też należy do kolekcji letniej (ale to już chyba nie ta najnowsza). Świece były w promocji 1 + 1 50% taniej więc za obie zapłaciłam 150 zł (nadal sporo!)

Nakupowałam tego trochę, nie ma co! ;)
Cammy.

13 komentarzy:

  1. No proszę, Zatik i Sukin jeszcze nie wpadły mi w ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że świece się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście sporo świetnych rzeczy :D Żel tymiankowy sama mam ochotę wypróbować, podobnie jak maski Nacomi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa zapachów od YC :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe kosmetyki. Lubię maski algowe z nacomi.

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, niezłe zapasy - miłego używania!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę sporo ciekawych kosmetyków :))

    OdpowiedzUsuń
  8. O Boże jakie cudowne zakupy! siedzę i myślę-to chcę,ooo....to też,i jeszcze to :D świetne zakupy,ja dopiero za jakiś miesiąc planuję poszaleć bo na razie mam wszystko niestety :( :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że zrobiłaś bardzo duże zakupy ;) udanych testów

    OdpowiedzUsuń