środa, 6 stycznia 2016

W denkowym koszyczku #20

Cześć :)

Dziś chciałabym się rozliczyć z grudniowego denka :)

Od kilku denek dzielę pustaki na kategorie: włosy, twarz, ciało, dłonie i stopy, kolorówka. Od tego roku stwierdziłam że na stałe dojdzie kolejna kategoria: zapachy- czyli wypalone świece i woski.

Kategoria włosy.
Z pierwszej kategorii zużyłam tylko jeden produkt, jest nim szampon siła i objętość marki Baikal Herbals. Mogłabym napisać o nim jeden wyraz: ulubieniec. Minusów jak dla mnie nie ma żadnych, a do plusów zalicza się uniesienie włosów u nasady, to że bardzo dobrze oczyszcza skalp oraz naturalny skład.

Kategoria twarz.
Wody różanej marki KTC używałam jako tonik i w tej roli totalnie się u mnie nie sprawdza. Kolejnym produktem do którego nie chcę powrócić jest peeling drobnoziarnisty marki Lirene. Nie mogę powiedzieć że jest zły, wręcz przeciwnie- całkiem nieźle ździera twarz ;) Moja twarz od kilku miesięcy jest w kiepskim stanie i muszę uważać na to co używam i z tego względu, a raczej ze względu na paskudny skład tego peelingu jest to dla mnie produkt nie do zaakceptowania. Obok peelingu leży sobie wyrzutek - krem pod oczy marki Tołpa. Wiem że to źle ale....nie używam tego typu produktów. Otworzyłam go kilka miesięcy temu i co jakiś czas go używałam ale na opakowaniu widnieje informacja że należy produkt zużyć przed upływem 3 miesięcy- więc go wyrzucam. Standardowo w denku ląduje płyn do soczewek ReNu oraz moje ulubione bibułki matujące marki DermoPharma.

Kategoria ciało.
Udało mi się zużyć żel pod prysznic Le Petit Marseiliais mleczko bawełniane i mak. Zazwyczaj wolę żele o owocowym zapachu i żelowej konsystencji jednak jakiś czas temu nabrałam ochoty na produkt o konsystencji mlecznej oraz lekkim i nienachalnym zapachu i ten produkt wpisał się w moje oczekiwania.  O chusteczkach GoPure za wiele wam nie powiem gdyż znalazłam to opakowanie z jedną wysuszoną chusteczką w środku ;)

Kategoria słonie i stopy.
Co mogę powiedzieć o zmywaczu do paznokci Essence? Nie mam pojęcia co można powiedzieć o zmywaczu  ;) Powiem wam że zmywa lakier no i to w sumie tyle.

Kategoria zapachy.
Zużyłam, a raczej wypaliłam 2 super zapachy należące do tanich i ogólnie dostępnych marek. Pierwsza jest świeczuszka z Ikei o zapachu lodów waniliowych. Jak bardzo nie cierpię wanilii... tak bardzo polubiłam tą świeczkę. Nie jest to zapach takiej typowej chamskiej wanilli z choinek do samochodu, a delikatne, kremowe lody... mmm.... koniecznie muszę ją ponownie zakupić, tym bardziej że jej cena to ok 4 zł. Druga świeca to cynamon z cukrem marki Bolsius. Jest to już kolejna świeca tej marki o tym zapachu. Uwielbiam ją za cudowną słodycz która niestety na dłuższą metę może być męcząca.


Cammy.

10 komentarzy:

  1. o tej wodzie różanej jeszcze nigdy nie przeczytałam niczego dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O moja ulubiona woda różana, a w poprzednim wpisie widzę happy planner :D też mam :) !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie znam żadnych kosmetyków z Twojego denka :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. duzo slyszalam o tej wodzie rozanej ;) ja mam teraz tonik i olejek z takiej serii ale marki evree:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniałaś mi, że muszę kupić wodę różaną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cynamon z cukrem - musi być bardzo słodko

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie znam nic z twojego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię świeczki z Ikea :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A u mnie woda różana świetnie się sprawdzala w roli toniku. Chciałabym do niej niedługo wrócić, ale wiadomo, co skóra to opinia ;)

    OdpowiedzUsuń