sobota, 2 stycznia 2016

Happy Planner

Cześć dziewczyny :)

Witam Was cieplutko w ten mroźny dzień ;) Pierwszy post w nowym roku będzie przedstawieniem Happy Plannera.

 Kalendarze towarzyszą mi już od kilku lat a w październiku tamtego roku (jejku jak to brzmi... ;)) stwierdziłam że zakupię sobie taki porządny planner/kalendarz. Po dosyć długich poszukiwaniach postawiłam na Happy Planner week edition. Niestety nie udało mi się zakupić tej wersji, nie wiem czemu tak długo zwlekałam, chyba czekałam na jakąś obniżkę albo myślałam że znajdę coś tańszego (koszt Happy Planner to 120 zł).... Wersja tygodniowa się wyprzedała więc zamówiłam wersję dzienną w eleganckie paski.


Zdecydowanie odradzam Wam wersję Day Edition jeśli kalendarz lubicie mieć zawsze przy sobie. Jest to bardzo gruba 'książka' formatu B5.


Każdy miesiąc poprzedzony jest 30 dniowym wyzwaniem, ramką na budżet oraz planem miesięcznym.

W wersji Day Edition jeden dzień znajduję się na jednej stronie, z wyjątkiem soboty i niedzieli - te dni są razem na jednej stronie.

W momencie gdy zamawiałam planner naklejki pomocne w planowaniu były niedostępne więc prawdopodobnie dokupie je późniejszym czasie. Zamierzam zamówić też naklejki z ebaya, zerknąć czy są w TkMaxie oraz wydrukować też kilka plansz naklejek pobranych z internetu. Do planowania wykorzystam też WashiTape które również muszę zakupić.

Cammy.

PS. Dziś mój blog obchodzi swoje 2 urodziny :)




7 komentarzy:

  1. Mnie w roli takiego plannera sprawdza się zwykły kalendarz książkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny, ale zdecydowanie za drogi. Nie dałabym więcej niż 50 zł za taki kalendarz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna sprawa :) Ja mam zwykły kalendarz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny, ale nie dałabym za niego takiej sumy :) a micel jak najbardziej warto spróbować, wiele osób go chwali :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubie takie terminarze i zawsze mam je pod ręką wtedy lepiej mi się zorganizować i o wszystkim pamiętać :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostałam go w prezencie, ale niestety nie jest praktyczny... nie ma w zasadzie miejsca na notatki, ewentualnie miejsce na Listę Spraw. Dość duży i ciężki format nie pozwala go zabrać ze sobą wszędzie. No i cena... zdecydowanie przesadzona. Myślę, że marzenia i cele można spokojnie wyznaczać sobie w inny sposób.

    OdpowiedzUsuń