niedziela, 18 października 2015

Aktualna pielęgnacja włosów - Poznaj moje włosy #6

Cześć :)

Po raz kolejny mogę powiedzieć ''dawno nic nie publikowałam...'' no ale po co to mówić. Tak wyszło że po raz kolejny ciężko było mi pogodzić wszystkie obowiązki (praca, szkoła, treningi, kurs prawa jazdy) a co dopiero znaleźć czas na blogowanie. I tak uważam że radzę sobie ze wszystkim naprawdę świetnie. :) Nie przedłużając zapraszam Was na kolejną odsłonę serii Poznaj moje włosy (którą to prowadziłam rok temu, zamierzam do niej powrócić ale och... czego to ja nie zamierzam! ;)).


Tak obecnie wyglądają moje włosiątka. Jestem bardzo, bardzo zadowolona z ich obecnego stanu. Dla wielu z was wyglądają one bardzo przeciętne, jednak z natury nie mam ich zbyt ciekawych a to co zdołałam osiągnąć do tej pory jest dla mnie dużym sukcesem. Zdjęcie pochodzi z początku września, do tej pory zdążyłam troszkę podciąć końcówki.


Włosy myję codziennie, zaczniemy więc od produktów które myją :) Szamponem do stosowania na co dzień jest Baikal Herbals objętość i siła. Używam go od niedawna i nie chciałabym zapeszyć ale... sprawuje się u mnie znakomicie! Jeśli macie włosy cienkie i brak wam objętości u nasady to koniecznie musicie go wypróbować :) Dalej mamy szampon o zapachu jabłuszka od marki Balea, ten produkt niestety szału nie robi, ale raz na jakiś czas lubię użyć szamponu z SLS. Dodatkowo na zdjęciu pojawiła się próbka szamponu Dove. Brakuje mi tutaj jakiegoś produktu-peelingu.

Odżywki, maski... Zaczniemy od prawej gdzie znajduje się odżywka/balsam marokański Planeta Organica- jest niezła ale szału i wielkiej miłości nie ma. Miłość jest z maską drożdżową Babuszki Agafii, użyłam jej tylko kilka razy ale włosy są po niej piękne- sypkie, błyszczące... cudowne. Kolejną maską jest Kallos Latte i tak jak w przypadku marokańskiego balsamu powiem że jest niezła ale nie ma w niej tego czegoś za co mogłabym ją pokochać. Dalej mamy całkiem niezłą miniaturę aloesowej Alterry oraz odżywki Dove.

Czas na kosmetyki do zadań specjalnych ;) Ocet malinowy marki Marion to coś na co nigdy nie mam czasu, i tak sobie leży i leży... użyłam go 2 razy ale nie widziałam efektów. Odżywka do skóry Jantar to mój hit jednak ostatnio nie mogę się zmusić do jej regularnego stosowania. Na szczęście nie mam problemu z regularnością w stosowaniu serum na końcówki marki Marion (jest niezłe). Ostatni na zdjęciu to olejek Babydream który jest ze mną już.. prawie 2 lata! Na szczęście jest go już mniej niż połowa (żeby nie było, to nie tak że jest zły, ja poprostu o nim zapominam... ;)).


Tak się przedstawia moja aktualna pielęgnacja włosów. Czy znacie któryś z tych produktów? :)
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :)

Cammy.

6 komentarzy:

  1. Ja poluję na Jantara teraz :D trzeba przyspieszyć porost włosów ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam wcierkę Jantar i maskę drożdżowa (swoją drogą u mnie szału nie było ale taka zła też nie jest) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam odlewkę tego balsamu marokańskiego i zużyłam ją pod olej, bo puszył mi włosy, tak samo jak ta odżywka Alterry:/

    OdpowiedzUsuń
  4. znam Alterrę i Jantar :)
    Alterra całkiem całkiem się spisuje, po Jantarze niestety nie widzę spektakularnych efektów..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio regularnie stosowałam Jantar i bardzo dobrze się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń