poniedziałek, 20 stycznia 2014

Poznaj moje włosy `1

Cześć :)
Długo się zastanawiałam czy umieścić tu ten post (oraz zdjęcia), ale nikt nie jest idealny. Zapraszam do zapoznania się z moimi włosami ;)

Odkąd pamiętam podobały mi się włosy koloru blond. Gdy miałam ok. 14 lat pierwszy raz użyłam ‘szamponetki’ by nadać swoim kłaczkom jaśniejszy kolor.  W wieku lat 15,5(2010 r)  przefarbowałam (a raczej rozjaśniłam) włosy na bardzo jasny blond. I tak żyłam sobie przez 3 lata- codziennie je myłam (szampon i odżywka, był nawet etap że używałam jakiejś tam maski! ) i używałam gorącego strumienia suszarki. 
Były strasznie zniszczone, więc w styczniu 2013 r roku przemogłam się i pofarbowałam je na ciemny blond/brąz. Jak się okazało, nie wyglądam źle! Ba, nawet całkiem  mi się podobało :)  Kolor bardzo szybko się wypłukał i idealnie pasował do mojego naturalnego (dziś nie potrafię określić granicy odrostu), jedynie końcówki(duża część końcówek :p ) wypłukały się aż do jasnego blondu (ale nie tak jasnego jak przy farbowaniu).
Od tego czasu już się z farbami nie spotykamy. Włosy minimalnie odżyły, ale nadal wyglądają okropnie, są przesuszone a końce się kruszą. Wraz z końcem października  zaczęłam coraz więcej czytać o ich pielęgnacji. Jestem bardzo początkującą włosomaniaczką i jestem świadoma tego że nadal popełniam sporo błędów (ale będzie lepiej! ;) )Poniżej wstawiam fotki, oglądacie na własną odpowiedzialność ;) Z góry przepraszam za ich jakość (niektóre robione przed chwilą) ale nie chciałam ich ulepszać aby najlepiej pokazać kondycje włosów.

 
 















Po lewej z fleshem, po prawej bez. Naturalnie się zwinęły, nie były jakkolwiek stylizowane, na co dzień jednak są proste.






Zastanawiam się dlaczego blogger odwrócił mi fotki?  Idealnie widać tu jaśniejsze, wypłukane z farby końce.


W kilku słowach mogę powiedzieć że moje włosy są rzadkie, wypadające, zniszczone, wysuszone.. (szczególnie końce, góra jest minimalnie lepsza).

Cammy.

15 komentarzy:

  1. Ja też zaczynam moją przygodę z włosomaniactwem, chętnie dowiem się jak pielęgnujesz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może raczej jak chciałabym je pielęgnować ;) Popełniam sporo błędów ale staram się, początki są trudne ;)

      Usuń
  2. Początki są bardzo trudne, jak przez rok dbałam o włosy i dopiero właśnie teraz kiedy zaczęłam prowadzić bloga jestem duuuużo bardziej systematyczna - mobilizują mnie też komentarze :) Masz śliczną długość, taką jak ja :) albo w sumie chyba troszkę dłuższe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj są trudne. Nadmiar informacji i kosmetyków.. ;) Mam nadzieję że również mi blog nieco w tym pomoże :)

      Usuń
  3. hej, w Twoich włosach tkwi ogromy potencjał ☺ ja od siebie polecam Ci używanie olejków, bo dzięki nim moje włosy naprawdę odżyły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam już kilka razy olejować (tylko włosy, bez skalpu) ale wzmaga to wypadanie :( Być może kupię inny olejek i spróbuję znowu ale podchodzę do tego jak do jeża ;)

      Usuń
  4. Jest progres :) Masz bardzo ładne, długie włosy, pielęgnuj je dalej, a będą zniewalające :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy kiedyś zaczynał :) Dobrze, że napisałaś coś więcej o swoich włosach - jeśli zamierzasz zajmować się nimi na blogu to warto, żeby twoi czytelnicy wiedzieli, jak wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Trochę długo zebrało mi opublikowanie tego posta ale już jest :)

      Usuń
  6. Mają niesamowity potencjał :) Powodzenia w Twojej walce o piękne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Włosy bardzo długie ;)) Można by je trochę ściąć, bo końce nie wyglądają za dobrze. Poza tym dużo pracy przed Tobą, ale na pewno się uda. Będę śledzić postępy. :))) Obserwuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. mam włosy podobnego typu co Twoje - delikatne, cienkie i rzadkie i rzeczywiście tego typu włosom nie sprzyja rozjaśnianie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak odnajdziesz sposób na naturalnie kręcone włosy to pisz ! :) Niestety moje po basenie, suszeniu suszarką i codziennym myciu były w fatalnym stanie. Miałam podobną długość jak ty teraz, a ścięłam do linii brody i doprawiłam grzywką ( brrr ... nigdy więcej). Teraz po 4 latach w końcu coś z nich wyrosło, ale nie stylizuje ich - i tak żyją własnym życiem, używam tylko szamponu i odżywki, a suszarki wystrzegam się jak ognia. niestety nadal muszę myć je codziennie i to jest problem :(

    OdpowiedzUsuń